Jak dowiedziało się Radio Kraków, w rejonie Jarząbczej Przełęczy turysta poślizgnął się i zsunął ponad 100 metrów po śniegu. Na miejsce wysłano śmigłowiec z ratownikami, który ewakuował turystę. Mężczyzna miał sporo szczęścia i doznał jedynie niegroźnych obrażeń.
"Mężczyzna zsunął się terenem gdzie na bardzo stromym stoku zalega śnieg, który nie jest dobrze związany z podłożem. Było ryzyko zejścia lawiny, co mogło się fatalnie skonczyć. Turysta miał sporo szczęścia" - powiedział Radiu Kraków Andrzej Maciata, ratownik TOPR.
Przemek Bolechowski/ar