Na podhalańskich leśnych duktach i szlakach turystycznych jest wyjątkowo dużo amatorów jazdy na motocyklach crossowych, ale przede wszystkim na quadach. Najczęściej młodzi ludzie rozjeżdżając przyrodę, płoszą dziką zwierzynę i bardzo często turystów, którzy w poszukiwaniu grzybów teraz szczególnie często zapuszczają się na leśne trakty.
Spotkanie z rozpędzoną maszyną na leśnym szlaku może być dla człowieka bardzo niebezpieczne - narzekają amatorzy leśnych spacerów.
Nadleśnictwo w Nowym Targu systematycznie kontroluje i łapie miłosników nielegalnych eskapad na motocyklach czy czterokołowcach. Jednak mandaty do 500 złotych, dla posiadaczy zazwyczaj drogiego sprzętu, nie są niczym dolegliwym.
Zimą sytuacja się nie poprawia - wtedy w rejonie lasów pojawiają się skutery śnieżne.
Przemek Bolechowski/bp