Tatrzański Park Narodowy i gmina Kościelisko ogłosiły przygotowania do sezonu na... krokusy. Te popularne, fioletowe kwiaty w najbliższych tygodniach jak co roku pojawią się między innymi w Dolinie Chochołowskiej czy na Kalatówkach. W Radiu Kraków przedstawiamy Vademecum Krokusowe.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Grzankowskiego
Na Podhalu i pod Tatrami trwają już przygotowania do sezonu krokusowego. Pierwsze kwiaty już są, ale w najpopularniejszych miejscach jak Dolina Chochołowska i Kalatówki wciąż zalega śnieg. Kiedy będzie można wybrać się tam, by podziwiać krokusy? „Najpewniej to druga dekada kwietnia. Podajemy szczegółowe informacje w komunikatach parkowych” - mówi Zbigniew Kowalski z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Ale krokusy można już podziwiać w innych miejscach. „Jak ktoś teraz przyjedzie, to oczywiście je zobaczy. Podhale, Chochołów, wylot Doliny. Jednak na prawdziwe fioletowe połacie na Kalatówkach i w samej dolinie, trzeba cierpliwie poczekać” - dodaje Zbigniew Kowalski.
Pracownicy TPN są już przygotowani na przyjazd turystów. W poprzednich latach, w ciągu dnia samą Dolinę Chochołowską odwiedziło kilkanaście tysięcy zwiedzających. Dlatego na czas rozkwitu TPN zwiększy liczbę swoich pracowników.
„W taki zwykły weekend, poza sezonem turystycznym, w Dolinie Chochołowskiej jest dwóch pracowników parku, straży parku. W czasie, gdy kwitną krokusy, tych strażników dyżuruje przynajmniej kilku oraz kilkunastu wolontariuszy. Patrolują głównie polany Huciska i Chochołowskiej, gdzie kwiatów jest najwięcej. Taka praca zaczyna się wcześnie rano i kończy wieczorem. Polega głównie na upominaniu turystów, edukowaniu ich, zapobieganiu, by nie przechodzili przez taśmy zabezpieczające największe polany krokusów” - mówił Jan Krzeptowski-Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Do przyjazdu turystów przygotowana jest też gmina. „Przygotowaliśmy dodatkowe miejsca parkingowe. Koordynujemy pracę służb, w rozładowaniu ruchu będzie pomagać policja. Podejmujemy też akcję edukacyjną” - wyjaśnia Roman Krupa, wójt Kościeliska.
„Po jedenaste” - nie depcz!
Szczegółowa mapa z krokusowymi polanami do znalezienia TUTAJ
Przypomnijmy, krokusy to gatunek, który częściowo podlega ochronie. Rośnie w niewielu miejscach w Polsce. Jest to roślina bardzo lokalna i wrażliwa na wydeptywanie.
Bartłomiej Grzankowski/ew