Halny w Tatrach nieco zelżał. Jak informuje straż pożarna - nie ma nowych zgłoszeń o zniszczeniach. Od rana było około 60 interwencji. Powalone drzewa uszkodziły cztery samochody i kilka dachów - między innymi na budynku szkoły podstawowej na zakopiańskiej Cyrhli. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. TPN apeluje, aby nie wybierać się w góry, bo sporą częścią szlaków nie da się przejść. Wiatr w górach może być zaś szczególnie niebezpieczny.
Z powodu powalonych drzew zamknięta została droga do Morskiego Oka od Wierchu Poroniec w stronę Łysej Polany i od strony Zakopanego od skrętu na Murzasichle. Zamknięty jest także punkt wejścia do Tatrzańskiego Parku Narodowego na Palenicy Białczańskiej. Do Morskiego Oka nie jeżdżą również zaprzęgi konne. Ratownicy TOPR zdecydowanie odradzają wszelkie wyjścia w góry.
Halny wyrządził także dużo zniszczeń na Podhalu. Strażacy wzywani byli do powalonych drzew i uszkodzonych budynków. W wielu miejscach zerwane były linie energetyczne. Jak informuje Tygodnik Podhalański, wiatr spowodował spadki napięcia w sieci. Część szpitala w Nowym Targu zasilana była z agregatów. Szpital w Nowym Targu, mimo zasilania z agregatów funkcjonuje normalnie, a w związku z tym nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia pacjentów – zapewniała dyrekcja placówki.
W Zębie – w powiecie tatrzańskim - halny spowodował zniszczenia na cmentarzu parafialnym. Powalone drzewa zniszczyły nagrobki i ogrodzenie cmentarza. Trwa tam szacowanie strat. Z kolei na zakopiańskim cmentarzu przy ul. Nowotarskiej, wiatr powalił na ziemię potężny drewniany krzyż.
Na szczęście nikogo nie było w pobliżu.
Halny przyniósł ocieplenie. Termometry na szczytach wskazywały około 5 stopni Celsjusza, a w Zakopanem temperatura wzrosła do 16 st. Halny zaczął wiać w Tatrach w poniedziałek wieczorem i we wtorek osiągnął apogeum. Synoptycy zapowiadają, że w nocy wiatr się uspokoi, a ciśnienie pójdzie w górę. W środę w Tatrach ma być piękna pogoda.
RK/PAP/Dominika Kossakowska/ko