Gigantyczny bałwan w Szaflarach dla skoczka narciarskiego Dawida Kubackiego nie zdążył stopnieć. Decyzją konserwatora zabytków oryginalny prezent od mieszkańców gminy musiał zniknąć. Wcześniej jednak, na szczęście, dzieci zdążyły się spotkać ze sportowcem, zrobić pamiątkowe zdjęcie i wręczyć mu akt własności bałwana.
Dlaczego konieczna była rozbiórka tej śnieżnej budowli?
7-metrowego bałwana ulepiono przy zakopiance w Szaflarach, jak się okazuje na terenie podworskim, objętym ochroną konserwatorską. Wojewódzki konserwator zabytków z delegatury w Nowym Targu stwierdził w czasie przeprowadzonej kontroli, że w miejscu pozostałości wejścia do dworu nawieziono znaczną ilość brudnego, zasolonego śniegu. Początkowo konserwator wydał natychmiastowy nakaz rozbiórki - mówi Rafał Szkaradziński, wójt Gminy Szaflary: "Dostaliśmy pismo, że należy bałwana usunąć w terminie do 30 dni, ale żeby nie mieć problemów "rzeźbę" rozebrano wcześniej".
Jak dodaje Szakradziński, mieszkańcy gminy liczyli na pomoc konserwatora przy wykreśleniu części obiektów z listy zabytków. Na 2 i pół tysiąca budynków, około 900 jest wpisanych na listę.
Magdalena Zbylut-Wiśniewska/bp