Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wyższe ceny papierosów skłonią do rzucenia palenia? Opinie są skrajnie różne

Podwyżki akcyzy na papierosy służą łataniu dziury budżetowej, ale nie skłaniają ludzi do rzucenia palenia - ocenił b. wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda, odnosząc się do uzasadnienia projektu zmian podatku, który ma ograniczyć spożycie wyrobów tytoniowych.

Wyższe ceny papierosów skłonią do rzucenia palenia? Opinie są skrajnie różne
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Wysoka cena używek przekłada się na popyt

W piątek na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Jej głównym celem - jak napisano w uzasadnieniu- "jest urealnienie stawek akcyzy na wyroby tytoniowe, wyroby nowatorskie i płyn do papierosów elektronicznych oraz opodatkowanie akcyzą urządzeń służących do waporyzacji płynu do e-papierosów i wyrobów nowatorskich".

Szokujące wyniki badań! Ponad połowa nastolatków paliła jednorazowe e-papierosy

Radio Kraków



Ministerstwo Finansów, które jest autorem projektu, podkreśliło, że nowe przepisy, a tym samym wyższe ceny, ograniczą spożycie wyrobów tytoniowych i ich substytutów przez konsumentów, w szczególności przez osoby nieletnie. Podobnego zdania jest także były konsultant krajowy ds. zdrowia prof. Jarosław Pinkas; według niego wysoka cena używek sprawia, że popyt na nie maleje.

Z wyliczeń resortu wynika, że cena detaliczna paczki 20 szt. papierosów w latach 2025-2027 będzie rosła o ok. 2,7-3,1 zł rok do roku. W przypadku tytoniu do palenia ceny detaliczne paczki 50 g powinny zmieniać się o ok. 7,8-8 zł rdr. Szacunkowy wzrost ceny paczki wkładów do podgrzewaczy (wyroby nowatorskie) wyniesie ok. 1 zł/paczkę rdr. a w przypadku płynu do papierosów elektronicznych przewidywany wzrost ceny detalicznej pojemnika zapasowego o poj. 10 ml to 4,4-5 zł rdr.

Oszacowano też, że dzięki nowelizacji, dochody z akcyzy i VAT od wyrobów tytoniowych, wyrobów nowatorskich, płynów do e-papierosów oraz urządzeń do waporyzacji po podwyżce stawek akcyzy wyniosą w 2025 r. 4,2 mld zł, w 2026 r. 4,3 mld zł oraz 4 mld zł w 2027 r.

"Grozi nam rozrost szarej strefy"

Podwyżka akcyzy posłuży głównie łataniu dziury budżetowej, ale nie skłoni ludzi do rzucenia palenia

- skomentował szacunki MF były wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. W jego ocenie akcyza jest instrumentem, który wpływa na zmniejszenie atrakcyjności produktów, które są tym podatkiem objęte, ale - jak zaznaczył - "jeśli zostanie przekroczony pewien próg, to grozi nam zwiększenie nielegalnego importu i produkcji".

Łanda uważa, że zamiast podwyżki akcyzy na e-papierosy, rząd powinien raczej wprowadzić ograniczenia w ich sprzedaży i marketingu. Jego zadaniem należy np. lepiej egzekwować zakaz sprzedaży e-papierosów nieletnim, dodatkowo należy zakazać sprzedaży e-papierosów np. w kolorowych, atrakcyjnych opakowaniach.

Raport dotyczący szarej strefy w branży tytoniowej

Z raportu KPMG wynika, że w 2022 roku szara strefa w branży tytoniowej w Polsce osiągnęła historycznie niski poziom (4,2 proc. ogółu konsumpcji papierosów) i Polska wraz z Rumunią należała do niewielu krajów, w których konsumpcja papierosów z legalnych źródeł rosła. Na przeciwległym biegunie znajdowała się Francja, gdzie szara strefa stanowiła 32 proc. ogółu konsumpcji papierosów, Irlandia (24 proc.) i Grecja (21 proc.). Według raportu spoza UE największą szarą strefę tytoniową miała Wielka Brytania (21 proc.) oraz Ukraina (19,9 proc.). Według szacunków KPMG szara strefa tytoniowa uszczupliła budżety państw UE łącznie o ok. 11,3 mld euro, co wynika z utraconych wpływów z tytułu niezapłaconych podatków. Sama Francja, która odpowiada za 47 proc. unijnej konsumpcji papierosów z czarnego rynku, utraciła z tego tytułu ok. 7,25 mld euro. Nielegalne wyroby tytoniowe, które pojawiły się w 2022 roku we Francji, stanowiły blisko połowę całkowitej konsumpcji papierosów z przemytu i nielegalnej produkcji w UE. Zaś straty polskiego budżetu wynikające z działalności papierosowego podziemia oszacowano na 0,23 mld euro.

E-papierosy są mniej toksyczne? Opinie są podzielone

Łanda przywołał analizy naukowe, wskazujące, że liczba szkodliwych toksyn, które trafiają do organizmu palacza w wyniku konsumpcji tradycyjnych papierosów, jest większa niż w przypadku e-papierosów. Zapytany, czy dziś nie jest za wcześnie, by właściwie ocenić wpływ e-papierosów na organizm ludzki (e-papierosy rozpowszechniły się na świecie w latach 2008-2010), przyznał, że "aby uchwycić efekt populacyjny, trzeba by przeprowadzić modelowanie w okresie dwudziestu, trzydziestu i więcej lat", ale według niego są wiarygodne badania średniookresowe i krótkookresowe, z których wynika, że "tobacco harm reduction" (redukcja szkód spowodowanych paleniem tytoniu – red.) ma sens.

Przekonywał, że taka strategia przyniosła efekty np. w Szwecji, gdzie palacze stanowią dziś tylko 5,6 proc. społeczeństwa (w Polsce ok. 30 proc.). Ocenił, że w ograniczaniu liczby palaczy w Szwecji pomógł snus, czyli saszetki nikotynowe, przygotowywane na bazie tytoniu, co pozwoliło obniżyć zapadalność na raka płuca.

Znacznie bardziej krytyczną opinię na temat wpływu na zdrowie e-papierosów przedstawiła w rozmowie z PAP prof. Katarzyna Koziak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak wskazała po podgrzaniu w e-papierosie sukraloza, czyli jeden ze składników e-liqidu, rozpada się, a pojawiające się produkty rozpadu wchodzą w reakcję ze składnikami płynu e-papierosa, tworząc szereg substancji toksycznych.

Są wśród nich m.in. aldehydy i chlor, a więc związki, które mogą uszkadzać układ oddechowy. Co ważne, bardzo często nieznany jest rzeczywisty skład e-liquidu, co oznacza, że nie mamy pewności, jakie związki powstają w wyniku reakcji chemicznych zachodzących w e-papierosie

- mówiła.

Z kolei były konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego prof. Jarosław Pinkas, powołując się na badania naukowe, przekonywał, że jeśli alkohol i papierosy są tanie, to ich konsumpcja wzrasta, a gdy ich cena rośnie, to spożycie spada. Pytany, czy według niego wzrost akcyzy nie wpłynie na wzrost szarej strefy, powiedział, że "obserwacje na całym świecie potwierdzają, że im droższe są używki, tym popyt na nie jest mniejszy".

W 2014 r. Parlament Europejski i Rada Europy przyjęły dyrektywę, której celem jest ograniczenie produkcji, prezentowania i sprzedaży wyrobów tytoniowych i powiązanych z nimi produktów. Celem przepisów jest uwolnienie UE od dymu tytoniowego do 2040 r.

Komentarze

Powiązane

  • Jest zakaz palenia e-papierosów w komunikacji miejskiej

  • E-papierosy - szkodzą czy nie?

  • "Kolorowe i pachnące wabią nastolatków usypiając ich czujność". Używanie e-papierosów jest równie szkodliwe jak palenie tradycyjnych papierosów

    Bartłomiej Ziaja

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec