Wszystko jest już prawie gotowe i za niewiele ponad miesiąc zacznie działać nowa spółka Koleje Małopolskie. Na początek będzie obsługiwała jedno połączenie - z Krakowa do Wieliczki.
Posłuchaj relacji Macieja Skowronka
Wieliczka
Pierwsze pociągi pod szyldem nowej spółki wyruszą na tory 14 grudnia, wraz z coroczną zmianą rozkładu jazdy. Będą to zupełnie nowe, komfortowe szynobusy, które zakupiły władze województwa. Pojazdy są aktualnie testowanie, więc od czasu do czasu pojawiają się na małopolskich torach. Od 14 grudnia już wszyscy pasażerowie jeżdżący z Wieliczki do Krakowa i z powrotem będą mogli z nich korzystać.
Władze województwa liczą, że podróżni chętnie będą z nich korzystać. Zachętą ma być niska cena biletów - niewiele ponad 3 złote, regularne odjazdy - co pół godziny i czas podróży - około 15 minut.
Trasa Kraków-Wieliczka to dopiero początek. Za rok Koleje Małopolskie zaczną obsługiwać połączenie z Krakowa do Balic, a potem do Tarnowa. Najpierw muszą się jednak zakończyć remonty torów.
Balice
Najwcześniej zakończy się modernizacja linii z Krakowa do Balic. Tam szybka kolej ma zacząć jeździć jesienią przyszłego roku. Z tego połączenia będą korzystali nie tylko pasażerowie portu lotniczego, ale też mieszkańcy zachodniej części Krakowa, na przykład Mydlnik.
Tarnów
Kraków - Tarnów to najważniejszy szlak kolejowy w Małopolsce. Przed rozpoczęciem remontu był najpopularniejszą trasą wśród pasażerów pociągów. Po drodze jest jeszcze kilka ważnych miejscowości, takich jak Bochnia i Brzesko.
Dlatego uruchomienie szybkiej kolei na wschód Małopolski jest bardzo istotne i chyba najbardziej oczekiwane. Ale nie stanie się to przed końcem remontu. A ten cały czas się przedłuża. Pierwotnie miał się skończyć w tym roku. Ale z powodu opóźnień w pracach - termin przesunięto na koniec 2015.
A i to nie jest pewne, bo nawet ministerstwo infrastruktury zakłada w swoich dokumentach, że będzie to rok 2016. PKP zapewnia jednak, że zdąży.
Miechów
Władze województwa wstrzymują się z puszczeniem szybkich pociągów do Miechowa z kilku powodów. Po pierwsze - nie są pewne, czy będzie zainteresowanie.
Najpierw więc chcą wypromować kolej aglomeracyjną na trasie do Wieliczki i pokazać, że warto z niej korzystać.
Po drugie - choć linia do Miechowa nadaje się do sprawnej jazdy, to wymaga jeszcze pewnych inwestycji. Chodzi o nowoczesny system, który zwiększy przepustowość pociągów.
To trasa dość mocno obłożona i obecnie małopolskie pociągi nie mogłyby kursować zbyt często. A w szybkiej kolei właśnie o to między innymi chodzi.
Maciej Skowronek