Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wspominamy: prof. Janusz Filipiak

Początki Comarchu były bardzo skromne. Prof. Janusz Filipiak założył firmę na początku lat 90. razem ze swoimi studentami. Pracował z nimi w wynajętym pokoiku na Akademii Górniczo-Hutniczej, na której wykładał. Do biznesu wszedł, gdy miał czterdzieści lat.

Wspominamy: prof. Janusz Filipiak
Prof. Janusz Filipiak, fot. mat. prasowe

Wcześniej rozwijał się na niwie naukowej. Był studentem AGH, gdzie potem robił błyskawiczną karierę naukową. W trzy lata napisał doktorat, kolejne pięć zajęła mu habilitacja, a w 1991 roku otrzymał nominację profesorską.Ponieważ naukowcom w Polsce w tamtym czasie raczej się nie przelewało, jeszcze w trakcie kariery na uczelni pracował w zagranicznych firmach telekomunikacyjnych, m.in. we Francji, Kanadzie czy Australii. W 1993 roku postanowił postawić na własny biznes.

- Kluczem do sukcesu firmy był dostęp do młodych, zdolnych studentów - nie ukrywał w wywiadach Janusz Filipiak.

Dla Comarchu, który obecnie ma filię w wielu krajach świata, przełomowym momentem było wejście na giełdę pod koniec XX wieku.

Rozwijaliśmy tę firmę i tak szło się od zdarzenia do zdarzenia. Rynek wtedy był chłonny. Był duży duch przedsiębiorczości, także to była bardziej zabawa, jak świadoma działalność budowania firmy. Było fajnie, budowałeś. Natomiast mniej więcej od roku 2008-2009 giełda od nas wymusiła profesjonalne myślenie. Trzeba było zacząć robić raporty, trzeba było odpowiadać na pytania inwestorów, analityków i to wtedy zaczęliśmy myśleć w sposób systematyczny o przyszłości i rozwoju firmy.

Debiut na giełdzie okazał się ogromnym sukcesem. Zainteresowanie było tak wielkie, że kurs akcji na starcie wzrósł o 102%.

Oprócz biznesu wielką pasją Janusza Filipiaka był sport, a w szczególności piłka nożna.

Na początku XXI wieku stał się właścicielem Cracovii:

Cracovia naprawdę jest specyficznym klubem nie dlatego, że my jesteśmy inwestorem, ale to jest najstarsza polska organizacja sportowa od 1906 roku. (...) Niezależnie od tego, jakie ten klub miejsce zajmuje w tabeli piłkarskiej czy hokejowej, ta tradycja jest przekazywana z dziada pradziada. Powiem szczerze, ja w tej chwili nie mam możliwości wyjścia z tej inwestycji, bo Kraków nam by tego nie darował.

Z każdym rokiem zaangażowania w piłkę wiedział o niej coraz więcej. Zresztą niejednokrotnie o niuansach zarządzania klubem opowiadał także na antenie Radia Kraków.

Janusz Filipiak zmarł 17 grudnia 2023 roku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR