Co roku, aby zwalczyć uciążliwe owady, miasto zleca specjalne opryski terenów zielonych. Są one prowadzone na 31 hektarach. Dodatkowo specjalny preparat jest rozlewany w podmokłych miejscach, gdzie panują idealne warunki do wylęgania tych kąśliwych owadów.
- Gryzą jak wściekłe i nie ma na to rady. W ciągu dnia jest to do przeżycia. Jednak popołudniami nie da się wytrzymać. Źle jest w domu. Koło domu? To już nawet nie chcę wspominać - mówią oświęcimianie.
W tym roku na walkę z komarami Oświęcim wyda 28 tysięcy złotych. Akcja oprysków będzie powtarzana do października.
(Marek Mędela/ko)