Zwiększenie liczby karetek i wydłużenie godzin ich pracy nie jest efektywnym wsparciem ratownictwa w sytuacji epidemii. To stanowisko Urzędu Wojewódzkiego w sprawie apelu samorządowców z Oświęcimia. Starosta Marcin Niedziela skierował do wojewody Łukasza Kmity list, w którym prosi o wydłużenie do 24h czasu pracy ratowników w Brzeszczach oraz zgody na pracę w powiecie dwóch dodatkowych karetek. To reakcja na sytuacje, kiedy do pacjentów trzeba wzywać Lotnicze Pogotowie Ratunkowe lub strażaków, ponieważ wszystkie karetki z Oświęcimia były zaangażowane w pomoc pacjentom zakażonym koronawirusem.
Odpowiedź na list starosty jest właśnie przygotowywana. Jak przekazało Radiu Kraków Biuro Prasowe Urzędu Wojewódzkiego, zwiększenie liczby karetek - zwłaszcza lokalnie - nie jest jednak efektywnym działaniem w czasie pandemii. Urzędnicy przekonują, że zdają sobie sprawę z przeciążenia systemu ratownictwa. Wynika to z dodatkowych obowiązków, liczby zgłoszeń a także zachorowań wśród samych ratowników. Taka sytuacja jest w całej Małopolsce.
Jak czytamy, celem urzędu wojewódzkiego jest "utrzymanie stabilnego systemu na terenie całego województwa", a zwiększanie obsady w jednej części może prowadzić do dodatkowych dysproporcji.
Przypomnę, że dyrekcja szpitala w Oświęcimiu jest gotowa zorganizować i sprzęt i dodatkowe dyżury. Propozycja jest analizowana, jednak urząd podkreśla, że rezerwy kadrowe, co do zasady, powinny być teraz wykorzystywane w miejscach, w których są najbardziej potrzebne.
Marek Mędela/bp