W podkrakowskich Krzeszowicach, z którymi powojenne losy połączyły jego rodzinę, odbywają się uroczystości pogrzebowe Kazimierza Korda światowej sławy dyrygenta, przez 25 lat dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Narodowej w Warszawie, także wieloletniego dyrektora krakowskiego Miejskiego Teatru Muzycznego. Kazimierz Kord był pierwszym i jedynym polskim dyrygentem, który realizował opery w legendarnej nowojorskiej Metropolitan Opera. Pogrzeb Kazimierza Korda ma charakter państwowy, rozpoczął o godz. 13:00 w kościele pw. św. Marcina z Tours w Krzeszowicach.
"Chociaż najważniejsza była dla niego muzyka to był także bardzo rodzinnym człowiekiem. Odszedł wielki człowiek, człowiek kultury, światowej sławy dyrygent, charyzmatyczny artysta, ale dla nas, dla rodziny, odszedł najbliższy człowiek, nasz kochany wujek, który przez cały czas brał udział w naszym życiu, pomagał nam, wspierał, który nas kochał, bo chociaż najważniejsza była niewątpliwie muzyka, to przecież był bardzo rodzinnym człowiekiem i zawsze znajdował czas dla swojej rodziny" – mówi bratanica dyrygenta wieloletnia kuratorka galerii sztuki współczesnej w Pałacu Vauxhall w Krzeszowicach, Anna Miga.