Akcję "Dzień Dawcy Szpiku dla Wojtka i innych", służącą propagowaniu rejestrowania się w Bazie Dawców Szpiku, przeprowadzą w sobotę i niedzielę na terenie Krakowa i Brzeska wolontariusze Fundacji DKMS.
Posłuchaj wypowiedzi
Akcja służy także poszukiwaniu dawcy szpiku dla 22-letniego Wojtka Ślęczka z Krakowa, który walczy z ostrą białaczką szpikową.
W Brzesku wolontariusze będą rejestrować potencjalnych dawców na pl. Kazimierza Wielkiego, w Krakowie w pięciu lokalizacjach: na Małym Rynku, przy Dolnych Młynach, w "Bezogródek Food Truck Park" przy Błoniach oraz w dwóch galeriach handlowych - Bonarka i Bronowice.
Wolontariusze odpowiedzą na wszelkie pytania i wątpliwości związane z procesem rejestracji oraz samym zabiegiem pobrania szpiku.
Wojtek Ślęczek przebywa w szpitalu. "To zwyczajny chłopak, a jednocześnie niezwykły. Dwa tygodnie przed tym, jak sam się dowiedział, że ma białaczkę, ściął swoje długie piękne włosy i oddał osobie chorej na raka. Zasługuje na to, żeby wesprzeć go w każdy możliwy sposób" - mówił podczas konferencji prasowej na temat akcji Leszek Lewandowski z Fundacji DKMS.
Jak podkreślił, dawcą szpiku może zostać każdy między 18. a 55. rokiem życia, kto waży minimum 50 kg, nie ma nadwagi, jest w dobrej kondycji i nie cierpiał na choroby przewlekłe. Wystarczy przyjść zarejestrować się w bazie danych DKMS i zgodzić się na pobranie wymazu z wewnętrznej strony policzków. Wymaz jest przekazywany do laboratorium, gdzie określane są antygeny zgodności tkankowej (HLA).
fot: Grzegorz Krzywak
"Rejestracja zajmuje zaledwie 10 minut, a te 10 minut może komuś uratować życie. Im więcej osób się zarejestruje, tym większa szansa na znalezienie bliźniaka genetycznego" - podkreślał Lewandowski.
W bazie Fundacji DKMS, która działa w Polsce od 2008 r., jest zarejestrowanych 1 mln 143 tys. potencjalnych dawców komórek macierzystych, ale szansa na znalezienie idealnego dawcy dla chorego wynosi nawet jeden do kilkuset milionów. "Dlatego tak ważne jest, abyśmy się rejestrowali" – dodał Lewandowski.
W akcję pomocy włączyli się policjanci i środowisko medyczne - tata Wojtka jest emerytowanym policjantem, a mama położną w Szpitalu Uniwersyteckim.
PAP/bp