Dawno, dawno temu w odleglej galaktyce... tak się to wszystko zaczęło. W 1977 roku na ekrany wszedł film, który zmienił światowe kino, mimo oskarżeń o naiwność, prostotę i płytkość bohaterów.
Nic nie mogło tego zatrzymać - świat oszalał, przynajmniej w sporej części, na punkcie rycerzy Jedi, świetlnych mieczy, Hana Solo, Chewbacci, księżniczki Lei, Luke'a Skywalker'a, robotów R2-D2 i C-3PO i najbardziej czarnego z czarnych charakterów - Lorda Vadera
Śladów ziemskiej filozofii, wierzeń i mitów będziemy szukać w "Gwiezdnych wojnach - Nowa nadzieja". To część pierwsza, jeśli chodzi o rok powstania i czwarta, patrząc na losy bohaterów.
Prowadzić nas będzie pytanie zadane przez Obi-Wan Kenobi'ego: Kto jest większym głupcem, sam głupiec, czy głupiec, który za nim podąża?
W "Wehikule czasu" Herberta George’a Wellsa podróżnik w czasie" wyrusza w drogę i dociera do 802 701 roku. Na Ziemi wśród pięknej przyrody (nie ma komarów i kleszczy) żyją Elojowie, a pod powierzchnią, w sieci podziemnych korytarzy i jaskiń - Morlokowie. Wszyscy są potomkami znanego nam gatunku Homo sapiens.
Książka została wydana po raz pierwszy w 1895 roku. Trzydzieści sześć lat wcześniej ukazała się praca Karola Darwina "O powstawaniu gatunków."
Jak Wells przyswoił sobie nauki Darwina? Podyskutujemy o idei postępu, XIX-wiecznych lękach związanych z rozwojem techniki i o ludziach przyszłości.
"Państwo filozofów" w środę, czwartek i sobotę od 10.00 do 11.00 w Radio Kraków.