Mężczyźni podejrzani o podpalenie składowiska opon i tekstyliów w Trzebini przyznali się do winy. Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie chodzi o 22- i 28-latka, mieszkańców sąsiedniej miejscowości. Ich motywy były typowo pirotechniczne. Obaj są strażakami ochotnikami.
(Magdalena Zbylut, Teresa Gut/ew)
Śledztwo w tej sprawie prowadzili policjanci z komendy wojewódzkiej w Krakowie. Zabezpieczone ślady skierowano do analizy do laboratorium kryminalistycznego, policjanci docierali też do świadków. Ustalono, że bezpośredni związek z pożarem mają dwaj młodzi mieszkańcy powiatu chrzanowskiego. Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Krakowie podjął decyzję o zatrzymaniu obu sprawców.
Fot. mat. prasowe małopolskiej policji
"Mężczyźni zostali już przesłuchani, przyznali się do winy" - informuje Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, do pożaru w Trzebini doszło w nocy z 26 na 27 maja. Z ogniem walczyło ponad 200 strażaków. Spłonęła wówczas około 1/3 składowiska o powierzchni 1 hektara.
Próbki odpadów na samym pogorzelisku są badane przez naukowców z AGH. Badania, zlecone przez starostwo powiatowe w Chrzanowie, wykonywane są pod kątem szkodliwości dla środowiska. Mają też zweryfikować ustalenia Greenpeace'u. Organizacja ujawniła, że ziemia została skażona rakotwórczymi substancjami. WIĘCEJ