Przedstawiciele służb mundurowych cały czas debatują nad propozycjami przedstawionymi przez rząd. Chodzi o wysokość podwyżki, waloryzację wypłat i wyrównanie emerytur. We wtorek po południu zarząd NSZZ Policjantów większością głosów zgodził się przyjąć propozycję MSWiA, ale decyzje muszą podjąć jeszcze pozostałe służby.
Mówi przewodniczący zarządu województwa małopolskiego NSZZ Policjantów, Grzegorz Gubała
Zarząd krajowy jest zadowolony z podjętej decyzji, ale warto zaznaczyć, że w głosowaniu nie było jednomyślności. Niektórzy przedstawiciele regionów wstrzymali się od głosu lub zagłosowali przeciwko.
Teraz trzeba czekać na decyzję pozostałych służb. Ale jeśli chodzi o policjantów sprawa jest raczej przesądzona. Zdecydowała większość.
Będą więc awanse, odmrożenie funduszu nagród i wyrównanie emerytur dla tych policjantów, którzy rozpoczęli służbę na przełomie XX i XXI wieku, a którzy podejmowali pracę cywilną. Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - przewidziano również waloryzację wynagrodzenia i podwyżki.
"Przede wszystkim zarząd wojewódzki nadal jeszcze oczekuje na realizację porozumienia, które było podpisane w 2018 roku. Mieliśmy zapewnienie, że to porozumienie zostanie zrealizowane do końca. Do tej chwili to nie nastąpiło" - mówi przewodniczący zarządu województwa małopolskiego NSZZ Policjantów, Grzegorz Gubała.
We wtorek na zwolnieniach L4 lub na opiece nad dziećmi w całej Małopolsce przebywało około 16 procent funkcjonariuszy. Tylko w Krakowie lub w Wieliczce około 25 procent. Jak mówi Sebastian Gleń z małopolskiej policji, mimo to nie ma powodów do obaw. Bezpieczeństwo jest zapewnione.
"Ci policjanci, którzy są w służbie, zastępują tych nieobecnych. Zarówno interwencje, zgłoszenia, wyjazdy na miejsca wypadków, kolizji, interwencje domowe i wyjazdy na miejsca przestępstw są realizowane" - zapewnia Gleń.
Ze zwolnień L4 wciąż korzystają strażacy. Jak poinformował Radio Kraków Bartłomiej Rosiek z krakowskiej straży pożarnej - we wtorek rano do służby brakowało około 30 osób, ale na szczęście udało się uzupełnić braki.
"Uzyskaliśmy znaczące wsparcie od Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, jak również uruchomiliśmy strażaków przebywających na dyżurach domowych. Na tę chwilę wszystkie jednostki ratowniczo-gaśnicze posiadają pełne obsady i obsługują wszystke zdarzenia na terenia miasta jak i powiatu krakowskiego" - mówi Rosiek.
W przypadku pozostałych służb sprawa jest otwarta. Choć nieoficjalnie mówi się o tym, że nowe rządowe propozycje zostaną przyjęte przez wszystkich, dyskusje i niezadowolenie przynajmniej części protestujących wcale nie ustaje.