Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dopiero w środę policyjni biegli będą mogli rozpocząć pracę na pogorzelisku w Kętach

W Kętach spłonęła hala o powierzchni ponad tysiąca metrów, w której składowano makulaturę. Na miejscu wciąż pracują strażacy, którzy ciężkim sprzętem przekopują pogorzelisko i przelewają go wodą. Nocą ogień gasiło tam 150 strażaków. Trwa szacowanie strat. Jak informuje policja z Oświęcimia, spalone zostały bele ze sprasowanym papierem, a także maszyny i sprzęt należące do kilku firm.

Dopiero w środę policyjni biegli będą mogli rozpocząć pracę na pogorzelisku w Kętach
fot: PAP/Zbigniew Meissner

Ogień w hali, w której składowany był papier, zauważono w poniedziałek około 21.00. Pożar bardzo szybko objął cały budynek o powierzchni ponad tysiąca metrów kwadratowych. Nikt nie został ranny.

Rzecznik oświęcimskiej straży pożarnej mł. bryg. Zbigniew Jekiełek poinformował PAP we wtorek rano, że akcja potrwa do godzin popołudniowych.

"Pożar został opanowany; nie rozprzestrzenia się. Pozostało jednak dużo materiału w postaci bel papieru. Pomieszczenie, w którym się znajdowały, zawaliło się. Trwa mozolne przegrzebywanie tego rumowiska. Usuwana jest blacha z poszycia dachowego przy pomocy dwóch koparko-ładowarek. Strażacy przelewają to wodą i dogaszają. Uratowano sąsiednią halę produkcyjną" – powiedział Jekiełek.

Rzecznik dodał, że w akcji uczestniczyło w szczytowym momencie ponad 100 strażaków zawodowych i ochotników z 35 zastępów, m.in. z powiatów oświęcimskiego, wadowickiego i chrzanowskiego. "Nikt z nich, ani też z osób postronnych nie ucierpiał" – powiedział. Przyczyny pożaru ustalą biegli. Sprawę będzie badała policja.

Strażacy podali, że zakład, w którym doszło do pożaru, zajmował się przeróbką papieru. Ogień został zauważony wczoraj około 20:40. Pożar był niezwykle dynamiczny. Słup ognia był bardzo wysoki. Pożoga w kilka minut ogarnęła całą halę o wymiarach 25 m na 50 m.

Rzecznik komendy wojewódzkiej PSP w Krakowie mł. bryg. Sebastian Woźniak zapewnił, że nie wystąpiło zagrożenie ekologiczne. Jak wyjaśnił, w hali nie płonęły substancje niebezpieczne.

fot: PAP/Zbigniew Meissner

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów