To był koszmar - tak świadkowie opisują wypadek, do którego doszło na autostradzie A4 w nocy z piątku na sobotę. Na wysokości Brzeska samochód osobowy jadący w stronę Krakowa z wielka siłą uderzył w barierę ochronną. Dwaj mężczyźni wypadli z samochodu, zginęli, trzy osoby są ciężko ranne.
Auto zostało okompletnie zniszczone, ratownikom, którzy przyjechali na miejsce tragedii udało się w miarę szybko przeciąć wrak i wydostać trzy osoby, które utknęły w jego wnętrzu. Jedna z nich jest w bardzo poważnym stanie, walczy o życie w krakowskim szpitalu.
W wypadku zginęło dwóch mężczyzn - to siatkarze klubu Karpaty Krosno Dariusz Zborowski i Kamil Maj, którzy po piątkowym treningu wracali do domów.
To dramat rodzin, tragedia dla klubu i całego siatkarskiego środowiska. Żadne słowa nie oddadzą smutku – powiedział w rozmowie z portalem Krosno24.pl, Andrzej Hojnor, prezes Krośnieńskiego Stowarzyszenia Siatkówki Karpaty Krosno.
/rnb, PSP Brzesko, Krosno24.pl/