Kobiety na fikcyjne nazwiska zamawiały ubrania, torebki, buty i kosmetyki o wartości od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Paczki trafiały do punktu w sklepie, w którym panie pracowały.
Sprzedawczynie opróżniały przesyłki, pakowały do pudełek inne rzeczy, a następnie kurier odbierał nieodebrane przesyłki i zwracał nadawcy. Ten proceder trwał co najmniej od początku roku.
W tej sprawie policja z Libiąża zatrzymała trzy osoby: dwie pracownice sklepu oraz mężczyznę.
Sprzedawczynie będą odpowiadać za kradzież w włamaniem. To przestępstwo zagrożone karą do 10 lat więzienia.
Marek Mędela/bp