Miasto po raz drugi w tym roku zmniejszyło liczbę kursów o prawie 1/3. Tłumaczą to oszczędnościami i feriami zimowymi. Początkowo urzędnicy tłumaczyli też, że nie mogą korygować nic w tzw. specjalnym rozkładzie jazdy autobusów, bo jest on wywieszony na przystankach. Jednak po apelach pasażerów prezydent Roman Ciepiela zgodził się na to, żeby linie numer 48 oraz 46 nie były jednak zawieszane na czas ferii. Nie wszyscy jednak o tym wiedzą i podczas porannego kursu linii numer 48 z ulicy Wojska Polskiego do Mościc na pierwszym przystanku wsiadły 3 osoby.
Posłuchaj wypowiedzi
- Są zmiany. Najgorsze, że w ostatniej chwili. Nikt nie wie i nie ma ludzi. Ja mam dziecko siedzące w internecie, to mi powiedziało, że autobus jest przywrócony. Dobrze, bo nie mieliśmy czym do pracy jechać. Jadę do Mościc na Tamel. Bez tego autobusu byłoby ciężko - mówili pasażerowie.
Mimo decyzji o uruchomieniu linii numer 48 od dziś i 46 od środy także na czas ferii, kursów tych autobusów nie ma internetowy rozkład jazdy tarnowskiej komunikacji. Odjeżdżają jednak w tych samych godzinach co w standardowym rozkładzie jazdy, który ma zostać przywrócony w Tarnowie za dwa tygodnie, po zakończeniu ferii zimowych. Na styczniowych ograniczeniach kursów tarnowskich autobusów o prawie 1/3 miasto zaoszczędzi około 200 tysięcy złotych.
Styczniowe cięcia kursów w tarnowskich autobusach to nie są jedyne zmiany w tym roku. Za przekazane z miasta ponad 27 milionów złotych MPK nie jest w stanie wykonać takiej samej liczby kilometrów i kursów co przed rokiem. W skali roku ma być ich mniej o około 10 procent.
Stąd decyzja o drastycznych redukcjach kursów w pierwszym tygodniu stycznia oraz w ferie zimowe. W pozostałe miesiące ograniczenia mają być już dużo mniejsze i mają dotyczyć poszczególnych linii.
Przeciwko ograniczaniu rozkładu jazdy protestuje radny Mirosław Biedroń i zbiera podpisy pod apelem do prezydenta w tej sprawie na stronie piszemydlatarnowa.pl. Radny Biedroń podkreśla, że kiedy głosowano budżet miasta na 2022 roku, prezydent Tarnowa Roman Ciepiela nie informował, że jego przyjęcie w tym kształcie będzie się wiązało z ograniczeniami kursów autobusów tarnowskiego MPK. "Przypuszczam, że gdyby radni, którzy zagłosowali za tym budżetem, usłyszeli coś takiego, to pewnie by za tym nie zagłosowali" - podkreśla radny Biedroń.
Wprowadzanie ograniczonego o ponad 200 kursów rozkładu jazdy tarnowskich autobusów to także kłopot dla kierowców MPK, którzy muszą w tym czasie być przymusowe urlopy.