Tragicznie zakończył się wczorajszy wypadek na tarnowskim odcinku autostrady. Ranny w nim 9 letni-chłopiec nie przeżył - zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala w Prokocimiu. Dziecko przetransportowane tam zostało śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety nie udało się go uratować.
Do wypadku doszło na wysokości Biadolin Radłowskich. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadące w tym samym kierunku dwa samochody osobowe nagle zderzyły się podczas manewru wyprzedzania. W jednym z aut jechała 4-osobowa rodzina, w drugim ojciec wraz z córką. 4-osobowa rodzina trafiła do szpitala, w najcięższym stanie był 9-latek.
Przez kilka godzin autostrada w kierunku Rzeszowa była zablokowana.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.
Wypadek na A4 w Biadolinach Radłowskich, lądował śmigłowiec LPR