Ładowarki już są, ale jeszcze nie działają. Mowa o 20 punktach do ładowania samochodów elektrycznych, które zostały wybudowane przez Tauron.
Obok każdego “słupka energetycznego”, do którego będzie można podpiąć pojazd, wyznaczono także specjalne koperty, na których można zostawić wyłącznie samochód elektryczny na czas ładowania. Problem jednak w tym, że sporo tych miejsc utworzono w ścisłym centrum miasta kosztem dotychczasowych miejsc parkingowych, z których mogli korzystać mieszkańcy. Stało się tak na przykład na ulicy Legionów, tuż obok siedziby magistratu czy Teatru.
Jak tłumaczy Artur Michałek, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji - miasto chciało, aby inwestor wybudował dodatkowe miejsca:
Rozmowy były prowadzone z Tauronem, bo to była inwestycja przez nich wykonywana. Oczywiście zabiegaliśmy o to żeby zostały wybudowane nowe miejsca pod ładowanie pojazdów, ale nie było to możliwe ze strony Tauronu, w związku z powyższym byliśmy przepisami ustawy zobowiązani do wyznaczenia takich miejsc postojowych
Trwają jeszcze prace związane z oznakowaniem tych miejsc. A same ładowarki mają zostać uruchomione za kilkanaście tygodni przez Tauron. Choć z miejsca parkingowego do ładowania elektryków będzie można korzystać tylko w trakcie uzupełniania energii w akumulatorach - to w czasie, gdy nikt z tych miejsc nie będzie korzystał, właściciele samochodów o napędzie klasycznym, nie będą mogli na nich zostawiać swoich aut.