Tarnowska policja wyjaśnia okoliczności nietypowego zdarzenia z sylwestrowej nocy. Około godziny 3 w nocy ze środy na czwartek dostali informacje o tym, że samochód wypadł z drogi w tzw. Polach Klikowskich, ale kiedy służby przyjechały na miejsce, nikogo nie zastały. Był tylko samochód przewrócony na bok. Świadek przekazał, że dwóch młodych mężczyzn wcześniej pośpieszenie oddaliło się stamtąd.
Jak się okazało, przewrócony samochód przy drodze wojewódzkiej z Tarnowa do Żabna w tzw. Polach Klikowskich użytkował na co dzień 18-latek z Łęgu Tarnowskiego. W momencie całego zdarzenia ani go nie prowadził, ani nawet - jak przekonywał policję - nie był świadomy, że ktoś go zabrał. Wydarzyło się to podczas imprezy sylwestrowej w jego domu.
- Gdy spał, jego znajomi zabrali pojazd w celu przewiezienia siebie nawzajem do miejsc zamieszkania - mówi oficer prasowy tarnowskiej policji Kamil Wójcik.
Jak się okazało, kierujący 17-latek nie miał prawa jazdy.
- Stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Ponieważ nie miał uprawnień, przestraszył się i oddalił z miejsca - dodaje Wójcik.
Za prowadzenie samochodu bez uprawnień grozi areszt, ograniczenie wolności np. poprzez prace społeczne lub nie mniej niż 1,5 tysiąca złotych grzywny.