Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W tarnowskich klasach przygotowawczych uczy się ponad setka dzieci uchodźców z Ukrainy

Ponad setka dzieci uchodźców z Ukrainy uczy się w zorganizowanych przez Tarnów klasach przygotowawczych. Zostały utworzone w Szkole Podstawowej numer 1 i numer 8, oraz w I Liceum Ogólnokształcącym. Decyzja o tworzeniu takich oddziałów została wydana przez Ministerstwo Edukacji w połowie marca. Dla dyrektorów szkół oznaczało to konieczność utworzenia dodatkowych klas niemal z dnia na dzień, w połowie roku szkolnego. Jak sobie poradziły z tym zagadnieniem tarnowskie szkoły?

W tarnowskich klasach przygotowawczych uczy się ponad setka dzieci uchodźców z Ukrainy
fot: Agnieszka Wrońska

Posłuchaj materiału Marcina Golca

Tarnowskie oddziały przygotowawcze zostały utworzone w szkołach już dwa tygodnie temu. Zanim jednak było to możliwe, zarządzający szkołami musieli zmierzyć się z wieloma nowymi dla nich zagadnieniami. Dodatkowe klasy, które trzeba utworzyć niemal z dnia na dzień, oznaczają konieczność zmian w planach lekcji, pozyskanie kadry nauczycielskiej, czy też znalezienie pomieszczenia, w którym mogłyby się odbywać takie zajęcia.

- To wszystko było dla nas ogromnym wyzwaniem. Początki były trudne. Nie powiem. Wiele informacji się zmieniało. Trzeba było się douczać, dowiadywać, radzić kogoś, kto ma już jakieś doświadczenie. Kontaktowaliśmy się ze szkołami w Warszawie, które już takie oddziały miały wcześniej. Udało się dopasować siatkę godzin i nasze warunki lokalowe, żeby dzieci przyjąć jak najszybciej. Chodzi o poczucie bezpieczeństwa, jakie daje szkoła - przyznaje Andżelika Pach, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 1 w Tarnowie.

Także w drugiej tarnowskiej podstawówce, w której utworzono dwa oddziały przygotowawcze, było sporo kwestii do rozwiązania. "Udało nam się ta zorganizować plan lekcji, żeby uczniowie integrowali się z naszymi uczniami. Przychodzą do szkoły na 8 rano lub 8.50, jak nasi uczniowie. Nie było problemów. Szkoła jest bardzo duża. Mogliśmy nawet stworzyć dodatkową szatnię dla uczniów ukraińskich. Mają też swoją salę" - mówi Agnieszka Krakowska, zastępca dyrektora szkoły podstawowej numer 8 w Tarnowie.

Większą część prowadzonych w klasach przygotowawczych zajęć stanowią lekcje języka polskiego. Nie są to jednak zajęcia takie, które większość z nas pamięta z czasów swojej edukacji. "Dla ukraińskich dzieci język polski jest językiem obcym i wymaga innego podejścia edukacyjnego w trakcie zajęć. Korzystamy z podręczników przeznaczonych do nauki języka polskiego, jako obcego. W młodszych klasach staramy się uczyć przez zabawę. Od piosenek, prostych słów, przez zwroty. W grupach starszych, gdzie dzieci więcej rozumieją, są plany pracy. Na nich się opieramy. Zaczynaliśmy od prostych słów, zwrotów, nieco gramatyki" - przekonuje polonistka ze szkoły podstawowej numer 8, Anna Łabuz-Zachara.

Nie ma co ukrywać, że to właśnie bariera językowa, a nie kwestie organizacyjne czy logistyczne są dziś największym problemem, z jakimi mierzą się uczniowie i nauczyciele w klasach przygotowawczych. Problem częściowo rozwiązuje zatrudnianie nauczycieli z Ukrainy jako asystentów dydaktycznych. W tarnowskiej ósemce tak pracuje właśnie Liliana Zajcewa z Ukrainy, która pomaga nie tylko dzieciom i nauczycielom w dogadaniu się, ale także rodzicom ukraińskich dzieci.

- Z rodzicami też, nawet więcej. Rodzice w ogóle nie mówią po polsku. Dokumenty, nauka w szkole, pytania o zdrowie. To jest ważne. Mamy takie zasady, żeby wszystkim było dobrze w Polsce. Mam nadzieję, że tak będzie. Nie nudzę się w Polsce, pracy jest wiele - mówi.

Choć wśród uciekających z Ukrainy osób wiele z nich posiada wykształcenie pedagogiczne, ich zatrudnienie w zawodzie nie jest możliwe. Trwają prace legislacyjne, które umożliwiłyby polskim szkołom oferowanie pracy dla ukraińskich nauczycieli, nie tylko w charakterze asystenta dydaktycznego.

Sześć oddziałów utworzonych w Tarnowie to o wiele za mało jak na oczekiwania uchodźców z Ukrainy. Miasto planuje już teraz utworzyć dodatkowe klasy w trzech tarnowskich szkołach podstawowych.

Powiązane

  • Jak rozmawiać z dzieckiem o wojnie?

    Wioletta Gawlik-Janusz

  • W czasie wojny w Ukrainie pomoc psychologiczna potrzebna jest też Polakom

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Jak się żyje uchodźcom w mniejszych małopolskich miejscowościach?

    Joanna Porębska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"