Jeden ze sprawców ostrzelania ponad pięćdziesięciu samochodów zaparkowanych przy tarnowskich ulicach został skazany na rok więzienia. Sprawcy uszkodzili w ten sposób także prywatne samochody policjantów, które były zaparkowane przed jednym z komisariatów i komendą. Jak zeznał wtedy jeden ze sprawców, miał to być odwet na policji za to, że ośmieszyła przestępców. Dwaj mężczyźni - Jakub N. oraz Dariusz O. - najpierw bowiem ukradli samochód i rozkręcali go na części. Ich przestępstwo nagrywała kamerka zainstalowana w garażu. Kiedy policja znalazła kamerkę to upubliczniła nagranie w internecie. Śmiała się z tego cała Polska.
Posłuchaj co mówi prokurator Włodzimierz Kumorowski
Miesiąc później ci sami mężczyźni, przy pomocy jeszcze jednego kompana, ostrzelali ponad 50 samochodów. Jeden ze sprawców - Jakub N. - właśnie dobrowolnie poddał się karze roku więzienia bez przeprowdzania rozprawy. "On wyraził skruchę. Trudno mu to było wyjasnić, ale on pozostawał pod wpływem innego z oskarżonych, którego rola była wiodąca. Stopień zawinienia Jakuba N. był zdecydowanie mniejszy. On siedzial na tylnym siedzeniu i czasami uchylał szybę, przez którą inny z oskarżonych strzelał do zaparkowanych pojazdów" - mowi prokurator Włodzimierz Kumorowski
27-latek nie był wcześniej karany. Na poczet kary zostanie mu zaliczone około 4 miesiące spędzone w areszcie. Razem z kolegami będzie musiał też pokryć koszty związane z kradzieżą i rozkręceniem samochodu oraz ostrzelaniem samochodów z wiatrówki. W sumie będzie to co najmniej 65 tysięcy złotych do podziału na trzech sprawców. Jakub N. musi też zapłacić tysiąc złotych grzywny.
W areszcie pozostaje drugi ze sprawców - Dariusz O. - pod którego wpływem miał być Jakub N. 34-letni mężczyzna jest recydywistą, dlatego teoretycznie grozi mu nawet do 15 lat więzienia. Jego obrońca także sygnalizuje jednak możliwość dobrowolnego poddania się karze. Na razie nie wiadomo czy do tego dojdzie.
Trzeciemu sprawcy Mateuszowi A., który brał jedynie udział w ostrzelaniu samochodów, grozi do 5 lat więzienia. Jakubowi N., który dobrowolnie poddał się karze 1 roku więzienia, groziło do 10 lat. 27-latek na razie wyszedł z aresztu. Do więzienia będzie musiał się stawić po uprawomocnieniu się tego wyroku.
Prokuratura oskarża sprawców ataku na samochody o uszkodzenie 36 zaparkowanych samochodów. W 22 pozostałych przypadkach sprawą zajmuje się policjanci, bo szkoda w tych pojazdach była zbyt niska, żeby zakwalifikować to jako przestępstwo.
Po kradzieży z włamaniem mężczyźni mieli dobrowolnie poddać się karze. Kiedy ostrzelali z wiatrówki zaparkowane samochody, sąd początkowo nie widział możliwości prawnej do ich aresztowania. Zmieniło się to dopiero po odwołaniu prokuratury do sądu okręgowego.
Przeczytaj: Ostrzelali ze śrutówki prawie 50 samochodów w Tarnowie i... wyszli na wolność
(Bartłomiej Maziarz/ko)