Tarnów nietypowy sposób uczcił pierwszy dzień wiosny - obchodząc Purim, czyli najweselsze święto żydowskie. Święto zorganizowano przed Bimą, czyli pozostałością synagogi wysadzonej podczas II Wojny Światowej. Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej zaprosił do wspólnego świętowania przedszkolaków oraz uczniów niektórych szkół. Do zabawy spontanicznie dołączyli się także młodzi Izraelczycy, którzy przyjechali do Tarnowa śladami swoich przodków.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza
- To ich zachwyciło, że to miejsce jest żywe. Tu się coś dzieje. Oni dołączają do tańca - mówi Magdalena Michal-Bartosz z Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej. "To naturalne dla tarnowian, że gościmy wycieczki żydowskie i młodzież żydowską. Teraz obserwowałam ich zabawę. Oni się świetnie zasymilowali. Miejsce jest jednak szczególne. Myślałam, że bardziej związane z sacrum, ale czasy się zmieniły i oni mają inne podejście, nie takie radykalne. Bardzo fajnie" - dodaje Renata Susułowska, polonistka z VII LO.
Magdalena Michal-Bartosz tłumaczy, że mimo iż się mówi o holokauście, zagładzie, potwornej części historii, zapominamy o tym co było wcześniej, o tym co Żydom zabrała zagłada. "Chodzi o bogatą kulturę, życie. Tu są dzieciaki z tarnowskich szkół, którzy dzięki temu wydarzeniu mogą się wiele dowiedzieć o kulturze żydowskiej, o święcie Purim. Moga się bawić i to miejsce ożywić" - mówi.
(Bartłomiej Maziarz/ko)