Tarnów od pierwszych dni wojny wspiera Ukrainę i uchodźców. Miasto szacuje, że na jego terenie przebywa już około 300 osób uciekających przed wojną. Schronienie znajdują w bursie przy ulicy św. Anny, ale przede wszystkim większość z nich trafia do prywatnych mieszkań - mają bowiem rodziny i bliskich w Tarnowie.
Z panem Dmytrem i panią Marią rozmawia Agnieszka Wrońska-Bęben
Przed wojną schronienie w mieście znalazła między innymi pani Maria - wraz z trójką dzieci uciekła ze Swidnicy w obwodzie lwowskim - na Ukrainie zostawiła rodzinę - mamę, ojca i męża - do Tarnowa sprowadził ją jej brat Dmytro, który mieszka tu od kilku lat.
Pani Maria wraz z rodziną jest niezwykle wdzięczna mieszkańcom Polski i Małopolski - jak przyznaje, są pod wrażeniem olbrzymiego serca, które na każdym kroku okazują im zwykli ludzie.