Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ukraińcy pracujący w Polsce wyjeżdżają na wojnę

Brak rąk do pracy, produktów oraz surowców - polskie i małopolskie firmy z branży budowlanej zaczynają odczuwać skutki wojny na Ukrainie. Ukraińcy stanowili dotąd nawet 40 procent osób pracujących na budowach w Polsce. Część z nich wróciła już do ojczyzny, żeby ją bronić przed rosyjską agresją. Inni się nad tym zastanawiają.

Choć na razie jeszcze trudno określić dokładną liczbę pracowników z Ukrainy, którzy wrócili bądź wrócą do ojczyzny, bo szczególnie na budowach dróg do połowy marca trwa przerwa zimowa. Prace nie są one prowadzone z największą intensywnością.

Do Ukrainy wróciła jednak m.in. część pracowników, którzy budowali most w Ostrowie koło Tarnowa, który ma przywrócić najkrótsze połączenia autostrady z tarnowskimi Mościcami. Odpływ pracowników z Ukrainy może jeszcze powiększyć opóźnienie tej inwestycji. Trwają poszukiwania firm, które mogą zastąpić ukraińskich pracowników. Starosta tarnowski Roman Łucarz podkreśla, że wykonawca odbudowy mostu w Ostrowie zapewnia, że znajdzie zastępstwo za Ukraińców, którzy wyjechali do obrony swojego kraju.

Posłuchaj wypowiedzi

Nie było ich wielu, bo to kilka osób, ale w Małopolsce są budowy, chociażby drogowe, na których pracują setki Ukraińców.

Dlatego krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad  monitoruje te kwestie - podkreśla Iwona Mikrut. Chodzi przede wszystkim o dostępność pracowników i niektórych materiałów. Jest za wcześnie, by mówić o ewentualnych skutkach, W inwestycjach drogowych trwa jeszcze zimowa przerwa.

Posłuchaj wypowiedzi

Ale już teraz prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Jan Lityński przewiduje duże problemy związane z odpływem Ukraińców. W niekorzystnym scenariuszu z naszego rynku pracy może odpłynąć od 100 do 130 tysięcy pracowników. Nawet wcześniej, brakowało w budownictwie około 200 tysięcy osób. Odpływ Ukraińców jeszcze bardziej powiększy tę lukę.

Posłuchaj wypowiedzi

Większym optymistą jest jednak honorowy konsul Ukrainy w Tarnowie Bartłoniej Babuśka, który jest przekonany, że to przejściowy problem, bo w wielu miejscach Ukrainy już nie można się zaciągnąć do armii. Jest więcej ochotników niż można mobilizacyjnie przyjąć, Za tydzień, dwa przepisy mogą się zmienić. Z informacji polskiego rządu wynika, że rynek pracy może przyjąć jeszcze milion ludzi, tę lukę może zapełnić napływ kobiet.

Posłuchaj wypowiedzi

Realne problemy mają jednak już teraz firmy, które zaopatrywały się w produkty ukraińskich firm. W hutach w Doniecku we wschodniej Ukrainie powstawała najtańsza stal konstrukcyjna, która była używana później przede wszystkim do produkcji mostów w całej Polsce.Wszystkie zamówienia zaostały wstrzymane.

Posłuchaj wypowiedzi

Maciej Olszewski prezes Wytwórni Konstrukcji Stalowych z Grybowa powiedział, że w ostatnich dniach przed agresją Rosji na Ukrainę, transport 750 ton stali z Doniecka dotarł do Medyki i powoli przyjeżdża do Grybowa. To jednak wystarczy tylko na 2 - 3 miesiące produkcji tej firmy. Dlatego trzeba się spodziewać opóźnień w produkcji mostów w całej Polsce oraz wzrostu ich cen. Elementy z Donbasu są o kilkanaście procent tańsze od tych z zachodnich hut.

Posłuchaj wypowiedzi

Dlatego efekty zatrzymania dostaw z Ukrainy oraz odpływu pracowników z polskich budów, którzy wracają do obrony ojczyzny, będzie można oszacować dopiero za jakiś czas. Ale już teraz jest pewne, że gospodarcze skutki agresji Rosji na Ukrainę będą ogromne.

 Urzędy Pracy starają się zapewnić zatrudnienie dla Ukraińców, którzy uciekają przed wojną do Polski. Firmy, które mogą zatrudnić uchodźców, wśród których dominują kobiety, mogą się już zgłaszać.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu