Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii, do której doszło w Tarnowie

Trwają prace i czynności śledczych mające doprowadzić do wyjaśniania przyczyny tragedii, do której doszło wczoraj w jednym domów jednorodzinnych przy ulicy św. Marcina w Tarnowie. Po wyważeniu drzwi strażacy odkryli ciała czterech osób - dwójki rodziców i ich dwóch córek w wieku 6 i 9 lat.

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii, do której doszło w Tarnowie
Fot. Paweł Topolski

Na miejscu straż pożarna odnalazła ciała czterech osób - rodziny O. - rodziców i dwójki małych dzieci. Wstępnie prokuratura wykluczyła udział osób trzecich. Rzecznik tarnowskiej Prokuratury Okręgowej prokurator Mieczysław Sienicki, zastrzega, że do końcowych ustaleń jeszcze jest daleka droga, ale wstępnie należy założyć, że to tej tragedii doszło przy udziale jedynie członków rodziny.

- W toku oględzin stwierdzono, że mieszkanie jest czyste, zadbane, uporządkowane. Nie było śladów włamania. Strażacy dostali się do wnętrza w wyniku wejścia siłowego. Nic nie sugeruje, żeby do tej rodzinnej tragedii przyczyniły się osoby trzecie - mówi Sienicki.

Jak na razie zebrano i zabezpieczono wszystkie możliwe ślady na miejscu zdarzenia. Na ciałach żony Tomasza O. i jego dwóch córek znaleziono liczne rany cięte, zadane prawdopodobnie nożem. Przy mężczyźnie zaś, którego ciało znajdowało się w innej części domu, leżała szlifierka kątowa, którą najprawdopodobniej domniemany sprawca próbował odebrać sobie życie.

- Prokuratura nie wyklucza, że mamy do czynienia z samobójstwem rozszerzonym, ale na tym etapie śledztwa to jedna z kilku przyjmowanych hipotez. Dopiero po ustaleniu przyczyn zgonu, po zapoznaniu się z wynikami sekcji zwłok, będzie można w sposób precyzyjny określić kierunki postępowania - mówi prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Wiemy też nieco więcej o czasie, w którym mogło dojść do tragedii. "Wstępne ustalenia biegłego lekarza wskazują, że do zbrodni mogło dojść kilka godzin przed ujawnieniem zwłok, a nawet w nocy z czwartku na piątek. Ciała dziewczynek były jeszcze w piżamach" - dodaje prokurator.

Odpowiedzi na wiele pytań związanych z przebiegiem tej tragedii powinna dać sekcja zwłok ofiar, która zaplanowana jest na poniedziałek. Badane są także przyczyny takiego desperackiego kroku. Jedną z hipotez są nieporozumienia między małżonkami na tle osobistym.

Powiązane

  • Makabryczne odkrycie w Tarnowie. Znaleziono ciała czterech osób

    Marcin Golec

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów