Zwłoki czterech osób znaleziono w jednym domów przy ulicy św. Marcina w Tarnowie. Makabrycznego odkrycia dokonali strażacy, którzy zostali wezwani do siłowego otwarcia mieszkania. Na miejscu pracują śledczy. Policja na razie nie udziela informacji na temat tożsamości zmarłych osób.
Posłuchaj co mówi Marcin Opioła, rzecznik tarnowskiej straży pożarnej
Ciała kobiety, mężczyzny oraz dwójki dzieci służby znalazły w piątek w jednym z domów w Tarnowie. Kobieta i dzieci miały podcięte gardła - poinformował rzecznik Komendy Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie Hubert Ciepły.
Do tragedii doszło w jednym z domów przy ul. św. Marcina w Tarnowie. Służby zawiadomiła osoba, która przez okno zauważyła w domu leżącą na ziemi kobietę. Straż pożarna w asyście policji przyjechały na miejsce i otworzyły drzwi mieszkania.
"Wewnątrz ujawniono ciała kobiety oraz dwójki dzieci. Wszystkie ofiary mają podcięte gardła" - poinformował Hubert Ciepły z wojewódzkiej straży pożarnej. Na miejscu znaleziono również martwego mężczyznę, u którego - jak podają służby - "nie stwierdzono objawów wskazujących na podcięcie gardła".
Posłuchaj co mówi Mieczysław Sienicki rzecznik Prokuratury Okręgowego w Tarnowie
Prokuratura nie wyklucza żadnej wersji przebiegu zdarzenia. Jedna z hipotez zakłada samobójstwo rozszerzone. Jednak dopiero po zapoznaniu się z wynikami z sekcji zwłok będzie można bardziej precyzyjnie określić, w jakim kierunku będziemy prowadzić śledztwo
- mówi Mieczysław Sienicki rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Sekcje zwłok zostaną przeprowadzone prawdopodobnie w poniedziałek.