Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tragedia koło Brzeska. Auto zderzyło się ze stadem dzików

Najpierw zderzyli się ze stadem dzików, a przez to wjechali wprost w jadącą z naprzeciwka ciężarówkę. Lewa cześć auta, którym podróżowała trzyosobowa rodzina z Podkarpacia, została zmiażdżona. Zginęli na miejscu w środę wieczorem w okolicach Jadownik koło Brzeska. Leśnicy i łowczy przekonują, że starają się, jak mogą zapobiegać wypadkom, w którym biorą udział dzikie zwierzęta. Ale mogą niewiele.

Tragedia koło Brzeska. Auto zderzyło się ze stadem dzików
fot: Komenda Powiatowa Policji w Brzesku

Samochód z trzyosobową rodziną w środę wieczorem prawidłowo jechał w stronę Tarnowa. W miejscu wypadku po prawej stronie jezdni rosną drzewa, zza których wybiegły zwierzęta. Teren jest nieoświetlony, a do wypadku doszło przed godziną 23.00 przy mocno ograniczonej widoczności. Po zderzeniu z dzikami osobowy Fiat Panda został wytrącony na przeciwległy pas jezdni i czołowo zderzył się z ciężarówką. Młode małżeństwo i ich półtoraroczne dziecko zginęli na miejscu.






Jak dowiedziało się Radio Kraków, ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że samochód osobowy w momencie wypadku jechał około 60 km/h. Na razie nie wiadomo natomiast z jaką prędkością poruszała się ciężarówką. Jej kierowca był trzeźwy.


fot: Komenda Powiatowa Policji w Brzesku



Liczba dzików w ostatnich latach podwoiła się, a jak pokazuje tragedia spod Brzeska, są zagrożeniem nie tylko dla upraw, na co od dawna narzekali tamtejsi mieszkańcy.



Nadleśniczy z Brzeska Zdzisław Kamiński w rozmowie z Radiem Kraków przekonuje, że razem z łowczymi robią wszystko, żeby ograniczyć szkody i zapobiec wypadkom z udziałem dzikich zwierząt. Przede wszystkim zwiększyli limit odstrzału dzików z 267 sztuk w 2012 roku do 557 w tym roku. Nadleśniczy podkreśla, że "udało się przyhamować przyrost dzików powodujący wzrost całej populacji".



Leśnicy mniej jednak mogą w kwestii zabezpieczeń. Przekonują, że nie da się ogrodzić przed zwierzętami wszystkich dróg tak, jak to ma miejsce na autostradach. Jak wyjaśnia nadleśniczy Kamiński, w rejonie Brzeska, gdzie doszło do wypadku, lasy są bardzo rozproszone, a i też oddalone od dróg. "Nie ma mowy o ogrodzeniu lasu, kiedy droga np. 94 nie prowadzi przez zwarty kompleks leśny, bo wtedy można by ewentualnie zastanawiać się nad tym, czy są realne możliwości finansowane co do ogrodzenia tego lasu. Natomiast przy takim rozproszeniu kompleksów leśnych oddalonych od dróg nie ma takiej możliwości".



Jeszcze gorzej jest z bezpiecznymi, ale też bardzo drogimi przejściami dla zwierząt, które są montowane przede wszystkim nad nowo budowanymi drogami jak np. nad autostradą z Szarowa do Tarnowa. Kamiński podkreśla, że jest też co raz więcej "przesmyków", którymi dzikie zwierzęta przechodzą przez gospodarstwa czy drogi. "Musielibyśmy praktycznie wszystko zabudować, żeby realne korzyści osiągnąć" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, Brzeski nadleśniczy.



W miarę dobrze leśnikom wychodzi za to wnioskowanie do zarządców dróg o ustawienie znaków ostrzegających przed dzikimi zwierzętami. Zdzisław Kamiński apeluje do kierowców, aby wzięli sobie do serca to wyraźne ostrzeżenie, zwolnili i rozglądali się dookoła. "Te znaki są ustawiane w miejscach, w których wspólnie z myśliwymi stwierdziliśmy, że najczęściej zwierzyna przechodzi tam z jednej strony drogi na drugą".


Zdzislaw Kamiński apeluje również, żeby kierowcy uważali także po tym, jak ich drogę przetnie dzikie zwierze, bo szczególnie dziki nie wędrują w pojedynkę. "W większości przypadków musi być po prostu pewni, że za tym jednym dzikiem pójdą następne, a szczególnie jak lochy prowadzą młode. W związku z czym ta czujność i nawet potrzeba zatrzymania pojazdu jest niezbędna ".

(Bartłomiej Maziarz/TVN24/x-news/mk/ko)


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu