Wymalowane pola do skakania pojawiły się przed tarnowskim teatrem nieprzypadkowo. Jak wyjaśnia dyrektor Rafał Balawejder, w najbliższych dniach w tarnowskim teatrze będzie się pojawiało więcej dzieci, chociażby na przedstawieniu Pożarcie Królewny Bluetki. Pracowników teatru ujęła jednak mama, którą zarejestrował monitoring placówki.
Posłuchaj co mówi dyrektor Rafał Balawejder
- Już pierwszego dnia po namalowaniu gry w klasy znalazły się osoby, które zaczęły skakać. Małe dzieci nie pamiętają tej gry. Na monitoringu jest uwiecznione, że mama pokazywała dziewczynce, jak grać w klasy. Chcielibyśmy znaleźć ową mamę, która nie tylko pokazywała, jak skakać, ale na rękach trzymała jeszcze chyba siostrzyczkę owej dziewczynki - mówi Rafał Balawejder.
Tarnowski teatr znalazł kobietę, która grała w klasy przed budynkiem teatru
Tarnowski teatr chciałby zaprosić kobietę na wybrany przez nią spektakl. Jeśli będzie to możliwe, pracownicy teatru chętnie wymalowaliby takie pola do gry przed miejscem, w którym mieszka kobieta ze swoją rodziną.