Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ponad 60 tysięcy zł za tarnowski wyborczy blamaż. Magistrat zwiększa żądania

Tarnowski magistrat chce od drukarni z Częstochowy wyższego odszkodowania za wyborczy blamaż. Przez brak nazwiska kandydata do rady miasta na kartach do głosowania trzeba było powtórzyć głosowanie w jednym z okręgów. Początkowo urząd pozwał drukarnię z Częstochowy na 13 tysięcy złotych za ponowny druk kart. Jak jednak dowiedziało się Radio Kraków, pozew rozszerzono o 49 tysięcy złotych za zorganizowanie powtórki głosowania. Drukarnia żąda oddalenia pozwu, bo zdaniem radcy prawnego firmy - Artura Wójcika - wina za ten blamaż leży po stronie magistratu.

Ponad 60 tysięcy zł za tarnowski wyborczy blamaż. Magistrat zwiększa żądania
Fot. P. Topolski

"Urząd zaakceptował kartę przesłaną z błędem bez jej sprawdzenia. Mógł uratować wybory przez właściwe sprawdzenie karty. Drukarnia nie odpowada za merytoryczną treść tego, co znajduje się na karcie, a wyłącznie za sam druk" - twierdzi w rozmowie z Radiem Kraków radca prawny Artur Wójcik.

Tarnowscy urzędnicy przekonują, że w wiadomości mailowej, na którą powołuje się drukarnia, akceptowali jedynie zmianę wielkości czcionki, a nie wygląd całej karty. Sąd rozstrzygnie ten spór jeszcze w tym tygodniu.

Radca prawny drukarni z Częstochowy przekonuje, że urzędnicy mogli na wielu etepach wyłapać błąd. Jego zdaniem paradoksalnie mogło się to zdarzyć także podczas niedopatrzenia drukarni, która wysłała do magistratu paczki z kartami do głosowania bez wymaganych wzorów. "Można było zwrócić się do drukarni o dosłanie wzoru, czego nie uczyniono" - twierdzi Wójcik.

Artur Wójcik w rozmowie z Radiem Kraków podkreśla, że jego zdaniem pozew miasta jest także niezasadny ze względów proceduralnych. Radca prawny przypomina, że reklamacja z tytułu błędu w druku powinna zostać zgłoszona po miesiącu od momentu, w którym urząd miasta mógł się dowiedzieć o wadzie.

Urzędnicy zgłosili reklamację dopiero po wyroku sądu z 13 stycznia. "W naszym przekonaniu urząd mógł się o tym dowiedzieć, właściwie sprawdzając kartę przed jej zaakceptowaniem, następnie po otrzymaniu kart do głosowania i jeszcze dalej po rozpakowaniu kart. W żadnym z tych momentów urzędnicy nie sprawdzili kart". Tarnowscy urzędnicy przekonują, że nie mogli sprawdzić kart już po otrzymaniu ich z drukarni. Zdaniem magistratu, błąd powinni natomiast wyłapać przewodniczący obwodowych komisji wyborczych.

Jak przypomina prawnik Częstochowskich Zakładów Graficznych, z zeznań świadków podczas procesu wynika, że informacja o proteście wyborczym oraz możliwym błędzie była powszechnie znana tuż po wyborach z 16 listopada. "Ale urzędnicy nie interesowali się tym, traktowali to jako plotkę, pomimo że w naszym przekonaniu powinni się zainteresować, bo dotyczyło to ich obowiązków". - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Artur Wójcik.

Magistrat we wcześniejszych wypowiedziach przekonywał, że urzędnicy nie mogli na tym etapie sprawdzić kart. Mogli jednak zapytać drukarnię o ewentualny błąd, ale zrobili to dopiero po wyroku sądu.

(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze:

Follow @BartMaziarz

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski