Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowscy sprzedawcy dopalaczy bezkarni. Sanepid rozkłada ręce

Sanepid nie daje sobie rady z tarnowskim sklepem z dopalaczami. Jak dowiedziało się Radio Kraków - to prawdopodobnie z lokalu przy ulicy Krakowskiej pochodził dopalacz, którym w weekend zatruł się nastolatek z okolic Brzeska. Sanepid wielokrotnie konfiskował niebezpieczne substancje z tego miejsca i nakładał wysokie kary. Kar nikt nie płaci, bo sklep co parę miesięcy formalnie zmienia właściciela.

Tarnowscy sprzedawcy dopalaczy bezkarni. Sanepid rozkłada ręce
fot. Bartek Maziarz

Dopalacze w plecakach kolonistów

Kierownik sekcji higieny pracy Teres Gwóźdź podkreśla, w rozmowie z Radiem Kraków, że podczas każdej kontroli Sanepidu w sklepie przy ulicy Krakowskiej znajdywano podejrzane substancje. Po przebadaniu za każdym razem okazywało się, że zawierały składniki psychotropowe albo odurzające.

"Nowe narkotyki do nie dopalacze. To wypalacze"

Sanepid nie może zamknąć tarnowskiego sklepu z dopalaczami, bo w świetle prawa jego właściciel jednocześnie prowadzi legalną działalność. Po zatruciu dopalaczami nastolatka z Brzeska, w poniedziałek na witrynie wisiała informacja o urlopie. Lokal nie był jednak zamknięty,  można było w nim kupić m.in. e-papierosy. 

"Sole kąpielowe" na celowniku ministerstwa sprawiedliwości

Od 1 lipca weszła w życie nowelizacja o przeciwdziałaniu narkomanii, która zalicza substancje -   znajdywane w produktach sklepu przy ulicy Krakowskiej w Tarnowie -  do narkotyków. Podczas ogólnopolskiej kontroli w tym dniu nie znaleziono żadnych podejrzanych substancji. Właściciel zrobił porządki.

W Zakopanem sprzedawali dopalacze w... sex shopie

Sanepid może nałożyć wysoką karę na sklep sprzedający dopalacze. To od 20 tysięcy nawet do 1 miliona złotych. Jak pokazuje tarnowski przypadek, kary są nieskuteczne, właściele ich nie płacą. W staraniach sanepidu nie pomaga też prokuratura, która już raz umorzyła postępowanie przeciwko właścicielom sklepu. Śledczy, w sprzedaży towarów powszechnie uważanych za niebezpieczne dla zdrowia, nie dopatrzyli się czynu zabronionego. Prokuratura wyjaśniała, że biegły tylko w jednym przypadku stwierdził, iż  mogło dojść do nieznacznych kłopotów zdrowotnych. Sprzedawcy z kolei tłumaczyli, że informowali swoich klientów o potencjalnym zagrożeniu.


Bartek Maziarz/jg

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie