Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowscy radni PiS pytają prezydenta miasta o zmiany umów prezesów miejskich spółek

Radni Prawa i Sprawiedliwości zarzucają prezydentowi Tarnowa, że tuż przed wyborami zmienia umowy prezesów miejskich spółek. Radni twierdzą, że działanie prezydenta jest, jak to nazywają, przygotowywaniem "poduszek finansowych" dla nich. A wszystko dlatego, że, jak zdradzają radni, walne zgromadzenie wspólników sześciu miejskich spółek w Tarnowie we wrześniu zmieniło umowy spółek w części dotyczącej zatrudnienia prezesów zarządów zwiększając przysługujące im odprawy z miesięcznych na trzymiesięczne. Zwiększono także okres wypowiedzenia prezesów na trzymiesięczny.

Tarnowscy radni PiS pytają prezydenta miasta o zmiany umów prezesów miejskich spółek
Fot. Agnieszka Wrońska-Bęben

Zamiany dotyczą prezesów sześciu spółek: Mościckiego Centrum Medycznego, Miejskiego Zarządu Budynków, Zespołu Przychodni Specjalistycznych, Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, Tarnowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego i Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Radni opozycji podejrzewają, że wprowadzone zmiany mają podłoże polityczne i wyborcze a powiązane są z kandydowaniem prezydenta do Sejmu.

"Prawdopodobnie pan prezydent myśli, że jak zostanie posłem i Zjednoczona Prawica dalej będzie przy władzy i komisarz będzie ze Zjednoczonej Prawicy, to ci prezesi zostaną odwołani. Nic z tych rzeczy. Jeżeli ktoś działa dobrze, nic się takiego nie stanie, a więc te nerwowe ruchy pana prezydenta odbieram jako bardzo polityczne i jako takie votum nieufności dla prezesów, bo nikt nie będzie dobrego prezesa odwoływał"

- mówił radny PiS Tadeusz Gancarz.

Tarnowski magistrat przyznaje, że do takich zmian umów w części dotyczącej zatrudnienia prezesów zarządów rzeczywiście doszło - jak tłumaczy rzecznik prezydenta miasta, stało się tak dlatego, że pozwalają na to przepisy prawa.

"Prezesi w spółkach miejskich nie są zatrudniani na umowę o pracę, ale na podstawie określonych czasowo kontraktów. Obowiązujące w Polsce przepisy przewidują, iż takie osoby zatrudnione na kontraktach, w przypadku wypowiedzenia im umowy bez złamania przepisów kontraktu z ich strony, mają prawo do maksymalnie trzymiesięcznego wypowiedzenia i maksymalnej odprawy wysokości trzymiesięcznej płacy. Takie właśnie zapisy zatwierdziły walne zgromadzenia wspólników"

-mówił rzecznik prezydenta Tarnowa Ireneusz Kutrzuba.

Radni PiS w tarnowskiej radzie miejskiej planują zwrócić się o zbadanie tej sprawy do komisji rewizyjnej.

Powiązane

  • Anna Pieczarka: Roman Ciepiela przestał być w moich oczach samorządowcem. Stał się politykiem

    Marcin Golec

  • Roman Ciepiela: kandyduję do Sejmu po to, żeby ratować Polskę

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tarnowscy radni PiS: Roman Ciepiela chce uciec z Tarnowa

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"