Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowianie nie zapomnieli. Rocznica zamachu z 39 r.

Mieszkańcy Tarnowa uczcili w niedzielę wieczorem ofiary zamachu bombowego z 28 sierpnia 1939 r., w którym zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Zdaniem historyków wybuch na tarnowskim dworcu PKP był hitlerowską dywersją przed agresją na Polskę.

Tarnowianie nie zapomnieli. Rocznica zamachu z 39 r.
www.audiovis.nac.gov.pl
II wojna św. rozpoczęła się w Tarnowie?
%gallery_19085%

Podczas rocznicowych uroczystości złożono kwiaty i zapalono światła pamięci pod tablicą pamiątkową na dworcu PKP, była też gawęda historyczna oraz wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych.

„Chcemy przypomnieć to nieco zapomniane wydarzenie, które pośrednio rozpoczęło II wojnę światową w regionie tarnowskim. Pamięć o nim jest szczególnie ważna zwłaszcza w dobie zagrożenia terroryzmem, bo atak w sierpniu 1939 r. był aktem terroru” - powiedział PAP organizator obchodów Dawid Mik z Fundacji Impuls Rozwoju, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miejskiej w Tarnowie.

Wydarzenie organizowane było w ramach porozumienia międzypokoleniowego pomiędzy Młodzieżową Radą Miejską w Tarnowie a Tarnowską Radą Seniorów.

28 sierpnia 1939 r. późnym wieczorem na dworcu kolejowym w Tarnowie doszło do zamachu bombowego, w wyniku którego zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Zamachowcem okazał się przeszkolony przez Niemców bezrobotny mieszkaniec Bielska, Antoni Guzy. Zdaniem historyków zamach był jednym z hitlerowskich działań dywersyjnych, które bezpośrednio poprzedziły niemiecką agresję na Polskę.

Antoni Guzy, pochodzący z polsko-niemieckiej rodziny, bezrobotny mieszkaniec Bielska na tarnowską stację kolejową przyjechał z Krakowa taksówką, bowiem spóźnił się na pociąg. Przywiózł ze sobą dwie walizki z materiałami wybuchowymi i zapalnikiem zegarowym, które zdeponował w dworcowej przechowalni bagażu. Zamachowiec udał się na spacer, po czym wrócił na peron kolejowy, skąd miał odjechać w drogę powrotną do Krakowa.

O godzinie 23.18 na dworcu doszło do eksplozji - nastąpiła ona kilka minut po odjeździe z Tarnowa transportu wojskowego z żołnierzami oraz przed przyjazdem składu osobowego z Krakowa. Jego pasażerowie uniknęli niebezpieczeństwa, bowiem pociąg spóźnił się o 8 minut. Na skutek wybuchu pod gruzami dworcowej poczekalni i restauracji zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych.

Nerwowe zachowanie Guzego na peronie kolejowym zostało zauważone przez policjantów. Po eksplozji został on aresztowany, a następnie przesłuchany.

Mirosław Biedroń, który na stronie Tarnowskiego Centrum Informacji opisuje zeznania zamachowca znajdujące się w Archiwum Państwowym w Tarnowie pisze, że w czasie śledztwa przyznał on, że za tym aktem terrorystycznym stała grupa kolonistów z powiatów bielskiego i mieleckiego. Byli to ludzie przeszkoleni w Niemczech, zaopatrzeni przez hitlerowców w materiały wybuchowe. Jego bezpośrednim zleceniodawcą był Neuman ze Skoczowa, który przekazał mu walizki z bombami w Krakowie i nakazał pozostawienie ich w przechowalni bagażu tarnowskiego dworca. Zamachowiec jeszcze tego samego dnia miał wrócić pociągiem do Krakowa i spotkać się ze swoim przełożonym.

Guzy miał świadomość, że uczestniczy w akcjach dywersyjnych w Polsce polegających na podkładaniu bomb. Jak zeznawał, wcześniej był już we Lwowie, gdzie także miał odebrać walizy z materiałami wybuchowymi, te jednak nie dotarły na miejsce. "Nie było mowy o jakimkolwiek wynagrodzeniu za to, co robiłem (...) czynu przystępnego jakiego dokonałem dopuściłem się dlatego, że czuję się Niemcem" - zeznał po aresztowaniu.

Antoni Guzy 1 września został tymczasowo aresztowany, po rozpoczęciu wojny został wywieziony wraz z innymi aresztantami z Tarnowa na wschód i ślad po nim zaginął. Według niepotwierdzonych informacji zginął na początku września 1939 roku.

Marcin Golec/PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów