Ugrupowanie podejrzanego o korupcję prezydenta Tarnowa - Ryszarda Ścigały ma kłopoty. Stowarzyszenie Tarnowianie boryka się z wewnętrznymi konfliktami.
Klub radnych, tuż po aresztowaniu Ścigał,y opuścił już jeden radny. Teraz w kuluarach mówi się, że myślą o tym kolejni. Jednak szef klubu "Tarnowian" Tadeusz Mazur w rozmowie z Radiem Kraków zaprzecza.
- Nic o tym nie słyszałem. Dalej stanowimy monolit i myślę, że wszystko będzie dobrze. - tłumaczył Tadeusz Mazur.
Mazur zapewnia, że "Tarnowianie" tworzą już listy na zbliżające się wybory.
Zapis rozmowy Agnieszki Wrońskiej z radnym Tadeuszem Mazurem
Czy jest jakiś wewnętrzny konflikt w stowarzyszeniu "Tarnowianie"?
Nic o tym nie słyszałem. Zdarzyła się raz jedna sytuacja, wyjaśniliśmy to wszystko. Stanowimy dalej monolit. Tworzymy listę wyborcza, która pójdzie do wyborów samorządowych w listopadzie 2014. Myślę, że będzie wszystko dobrze .
Nie ma wewnętrznego rozbicia po tych ostatnich wydarzeniach?
Nie słyszałem, o tym, żeby ktokolwiek z klubu radnych "Tarnowian" wybierał się na jakieś inne listy. Wiem o tym, że różne kluby radnych robią wycieczki do poszczególnych radnych z propozycjami startowania z ich list. Widocznie są to cenni radni, jeśli chcą ich uzyskać na swoich własnych listach. Jestem informowany o tym, że takie rozmowy się odbywają. Cieszę się z tego jako szef klubu.
Informują o tym, że dali się przekonać?
Nie. Informują, że prowadzone są rozmowy z nimi i że odrzucili propozycję.
A więc kluby, które wybierają się z wycieczkami do "Tarnowian" nie mogą liczyć na powodzenie.
Mam deklaracje od wszystkich radnych z klubu "Tarnowian", że będą startować w wyborach 2014.
Kto będzie jedynką na waszych listach? Czy będzie na tej liście prezydent Ścigała?
Decyzję podejmiemy w odpowiednim czasie. Są różnego rodzaju decyzje, rozważamy.
Co to znaczy? Do wyborów zostało mało czasu.
I tak powiedziałem bardzo dużo. To będzie osoba bardzo znana i nie trzeba robić dla niej dużej kampanii.
Klub "Tarnowian" wyłapie kogoś z innego ugrupowania na swoją listę czy raczej kogoś ze swoich szeregów?
Mówimy o stowarzyszeniu "Tarnowianie". Może będzie ktoś, kto działa wewnętrznie. Całkiem możliwe, że to będzie prezydent Ścigała. Daliśmy mu propozycję. Pan prezydent musi dać nam odpowiedź.
Do kiedy będą państwo czekać na odpowiedź?
Myślę, że do końca sierpnia. To wystarczający czas, zwłaszcza, że zostanie 2,5 miesiąca do wyborów.
Prezydent Ścigała przyjmie propozycję, czy raczej będzie czekał na to, co będzie dalej się działo z jego procesem sądowym?
Uważam, że pan prezydent powinien się zgodzić. Wysłuchując opinii publicznych, nie tej z komentarzy, bo tam piszą ludzie, którzy nie lubią pana prezydenta z takich czy innych względów politycznych, ta opinia publiczna mówi, że wierzy prezydentowi Ścigale.
I myśli pan, że ta opinia publiczna zagłosuje na radnych z klubu "Tarnowianie" i ponownie znajdą się oni w Radzie Miasta?
Myślę, że zagłosują na prezydenta Ścigałę.
Szukają państwo jakiegoś koalicjanta. Są jakieś rozmowy z ruchem Jarosława Gowina, czy też z tą silną prawicą, która się pojawiła na scenie politycznej?
Pojawiła się u Jarosława Kaczyńskeigo. PiS tworzy swoją własną listę, my będziemy tworzyć listę osób niezależnych.
Czyli nie rozmawiacie z PiS?
Nie. Nie jest realna sytuacja, by stworzyć listę partyjną.
Czy pan zastanawia się nad tym, żeby kandydować na prezydenta Tarnowa?
Moim kandydatem jest Ryszard Ścigała.
A jeśli Ryszard Ścigała nie zgodzi się, żeby być pana kandydatem?
Wtedy rozważymy inne warianty.
Posłuchaj wypowiedzi
(Agnieszka Wrońska/ew)