Decyzją najwyższych władz ZSRR w kwietniu 1940 rozstrzelano bez procesu i wyroku 22 tysięcy polskich oficerów, policjantów ale także cywili wziętych do niewoli po napaści Rosji na Polskę we wrześniu 1939 roku. Strzałem w tył głowy NKWD zabiło lekarzy, naukowców, artystów, nauczycieli, urzędników, prawników, słowem elitę polskiego narodu. Ofiary grzebano w zbiorowych mogiłach w Katyniu pod Smoleńskiem, Charkowie, Bykowni oraz Miednoje. 85 lat później przypomniano o tym w Tarnowie podczas uroczystości przed grobem nieznanego żołnierza.
Dzisiaj musimy szczególnie dbać o pamięć o tamtej zbrodni NKWD - przekonywał Henryk Słomka-Narożański, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich w Tarnowie.
Sytuacja na naszej wschodniej granicy jest bardzo niebezpieczna. Rosjanie traktują Polskę jako wroga. Cmentarz w Katyniu jest zaniedbany, zdjęto polskie flagi, nie pozwolono na bieżące remonty
- powiedział Słomka-Narożański
"Nie możemy o tym zapomnieć i nie zapomnimy, bo pamięci historycznej nie da się zakopać w dole" - przekonywał prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny.
Msza święta oraz uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza zainaugurowały tarnowskie obchody 85. rocznicy zbrodni katyńskiej. W środę o godzinie 11 zaplanowano Bieg Pamięci w alei Dębów Katyńskich. Natomiast w piątek o godzinie 11 w Domu Kultury na Osiedlu Westerplatte uczniowie I LO w Tarnowie zaprezentują okolicznościową akademię na 85. rocznicę zbrodni katyńskiej.