Na razie bez większych utrudnień przebiega remont wiaduktu kolejowej na ulicy Krakowskiej w centrum Tarnowa. 7 stycznia ruch został tam co prawda zwężony do jednego pasa w każdą ze stron, ale poza krótkimi wyjątkami ruch odbywa się tam płynnie, także dzięki zasadzie jazdy "na zamek", która na naszych drogach jest rzadko stosowana. 10 lutego kolejna zmiana organizacji ruchu.
Wiadukt kolejowy nad ulicą Krakowską to strategiczne miejsce przy wjeździe do centrum Tarnowa, którego nie da się praktycznie w szybki sposób objechać. Dlatego tarnowscy urzędnicy uzgadniali z kolejarzami organizację ruchu w tym miejscu przez prawie 2 lata. Początkowo spółka PKP PLK chciała całkowicie zamknąć przejazd w tym miejscu.
Stanęło jednak na tym, że przez większą część trwania remontu ruch ma się jednak odbywać po zwężonej jezdni z dwóch do jednego pasa w każdą ze stron . Dodatkowo na kilka weekendów trwania tej inwestycji kolejarze chcą tam wprowadzić ruch wahadłowy albo nawet w ostateczności całkowicie zamknąć przejazd pod wiaduktem na Krakowskiej.
Jednak na razie, jak przyznają policjanci i kierowcy, wprowadzone 7 stycznia zwężenie ruchu nie spowodowało, jak się obawiano paraliżu, centrum miasta. "Najgorzej jest po 15, ale to jest godzina i tyle. Także jakichś większych utrudnień nie ma" - przyznał w rozmowie z Radiem Kraków jeden z taksówkarzy.
Policjanci natomiast podkreślają, że w tym miejscu dobrze funkcjonuje tzw. metoda na zamek . Kierowcy, którzy jadą głównym pasem, wpuszczają tych z lewego zwężającego się pasa. "Zdecydowanie w tym miejscu ta zasada działa. Natomiast na pewno wynika to również stąd, że dzisiaj to ja jestem w takiej sytuacji, że muszę zmienić pas ruchu - a jutro ktoś inny będzie o to "prosił" - przyznał w rozmowie z Radiem Kraków, naczelnik tarnowskiej drogówki Władysław Szydłowski.
Co zastanawiające, zasada jazdy na zamek nie działa w innym miejscu na moście nad Białą w kierunku Mościc . Nie pomaga nawet znak, który zachęca do tego rodzaju zachowań. Większość kierowców jadzie głównym pasem jazdy. Natomiast później nie bardzo chcą wpuszać na niego tych, którzy korzystają z drugiego pasa.
Naczelnik tarnowskiej drogówki Władysław Szydłowski dodaje, że zachowanie niektórych kierowców, którzy czasami złośliwie blokują lewy pas ruchu widząc, że ktoś chce go wykorzystać do ominięcia korka "jest niezgodne z przepisami i grozi za nie mandat w wysokości od 50 do 200 złotych oraz 2 punkty karne".
Tymczasem 10 stycznia w poniedziałek pod wiaduktem na ulicy Krakowskiej po raz kolejny zmieni się organizacja ruchu . Prace przeniosą się na część środkową jezdni oraz wiaduktu. Dlatego ruch będzie się odbywał po zewnętrznych pasach obu jezdni.
Problemy dla kierowców w centrum Tarnowa, tak na prawdę jednak zaczną się wraz z remontami pozostałych wiaduktów kolejowych . Przede wszystkim na ulicy Czerwonych Klonów oraz Tuchowskiej. Prace zgodnie z harmogramem powinny ruszyć już w lutym.
Więcej o spodziewanych utrudnieniach w tych miejscach Tarnów: rusza uciążliwy remont wiaduktu na Krakowskiej
Bartek Maziarz