Kończą się opóźnione prace na niektórych tarnowskich wiaduktach kolejowych, przez które zamknięto ważne ulice. Mowa przede wszystkim o przebudowie wiaduktów na ulicy Tuchowskiej, która jest południowym wjazdem do Tarnowa. Prace na Tuchowskiej trwają już od dwóch lat i powinny się zakończyć jeszcze w 2015 roku. Ostatecznie ulica ma zostać otwarta najpóźniej w sierpniu. Miesiąc później ma zostać otwarty nowy wiadukt drogowy na ulicy Zbylitowskiej w zachodniej części miasta, którą sporo osób dojeżdżało do pracy w Azotach. Niestety to nie koniec kolejowych prac w Tarnowie.
Razem z otwarciem ulicy Tuchowskiej ma zostać zamknięta równoległa aleja Tarnowskich prowadząca m.in. na basen oraz górę św. Marcina. Budowa wiaduktu kolejowego w tym miejscu ma potrwać do końca przyszłego roku. Po zakończeniu prac samochody mają przejeżdżać pod nowym wiaduktem. Ma tam też powstać rondo oraz nowa droga wzdłuż torów do ulicy Tuchowskiej, która będzie nowym śladem drogi wojewódzkiej.
Jak jednak przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie Krzysztof Kluza, taka droga jest dopiero projektowana. Miasto liczy też, że będzie mogło przeprowadzić te inwestycje z dofinansowania. Dlatego jak przyznaje dyrektor ZDiK łącznik ulicy Tuchowskiej z aleją Tarnowskich na pewno nie powstanie szybko. "Nie można powiedzieć, że ta inwestycja będzie realizowana w ciągu najbliższych miesięcy. Mówimy raczej o dłuższej perspektywie" - mówi Krzysztof Kluza.
A to oznacza, że plany uspokojenia ruchu w obrębie kościółka na Terlikówce oraz Starego Cmentarza trzeba na razie odłożyć na później. Po zakończeniu przebudowy wiaduktów na ulicy Tuchowskiej wróci tam ruch tranzytowy. Jak jednak zapewnia Krzysztof Kluza, przejazd powinien być wygodniejszy. "Nastąpiły tam lekkie korekty łuków. Będzie można bezpiecznie przejechać i przejść w tym także do kościółka. Natomiast docelowo ma tam zostać ciąg pieszo-rowerowy z deptakiem".