To był głupił żart, który może skończyć się dla dwójki młodych mężczyzn za kratkami. Kilka tygodni temu Bartłomiej K. i Mateusz T. poinformowali telefonicznie, że w komisariacie przy ul. Narutowicza w Tarnowie jest ładunek wybuchowy.
- Mężczyźni usłyszeli już zarzuty i przyznali się do winy - mówi Elżbieta Potoczek Bara, rzecznik tarnowskiej prokuratury.
Wobec mężczyzn zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Grozi im od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Zapadła decyzja w sprawie Bombera z Krakowa
Czytaj: Fałszywy bombiarz może trafić do więzienia na 8 lat