Jak tylko pogoda na to pozwoli, ma zostać odtworzony wreszcie chodnik przy Bramie Pilzneńskiej, która była wschodnim wjazdem do Tarnowa. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, we wrześniu inwestor remontujący kamienicę odkrył podczas wykopów przy budynku pozostałości mostu z XVI wieku. Odkrycie potwierdziło, że wschodni dostęp do Tarnowa był dobrze zabezpieczony za czasów hetmana Jana Tarnowskiego. Miasto nie miało jednak pieniędzy na rekonstrukcję znaleziska, dlatego konserwator w październiku nakazał zabezpieczyć, zasypać i zaznaczyć innym kolorem kostki zarys odkrytych fragmentów bramy.
Posłuchaj co mówi dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, Artur Michałek
- Jest to inwestycja realizowana przez podmiot prywatny. Pojawiły się nowe wymagania konserwatorskie. Chodzi o zaznaczenie obrysu tej bramu kostką bazaltową. Zdecydowaliśmy o udostępnieniu tej kostki wykonawcy, ponieważ mamy ją w magazynie. Inwestor będzie nam musiał jednak zwrócić dotychczasowe płyty, które były tam ułożone - wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, Artur Michałek.
Właściciel remontowanej kamienicy na rogu Wałowej i Bramy Pilzneńskiej we własnym zakresie deklaruje chęć zaznaczenia na elewacji fragmentu sklepienia odkrytego mostu.
Według tarnowskiego konserwatora zabytków Andrzeja Szpunara powinna się tam także znaleźć tablica informująca zarówno o niedawnym odkryciu, jak i samej Bramie Pilzneńskiej, która jest zaznaczona innym kolorem kostki, a niewiele osób o tym wie. Miasto nie poczuwa się jednak do wykonania takiej tablicy.
Natomiast inwestor oprócz sfinansowania badań archeologicznych wykonał także na własną rękę dokumentację 3D. Odkrycie to wstrzymało jego prace i naraziło na dodatkowe wydatki oraz niemałe koszty związane z dłuższym zajęciem pasa drogowego, niż to pierwotnie planował w ramach własnych prac.