Tarnów czekał na to 30 lat. Dziś symbolicznie rozpoczęto pierwszy etap budowy osiedla na terenie po dawnym Owintarze. Na zdegradowanym terenie po zakładach przetwórstwa owocowo-warzywnego, który produkował m.in. znane wina i przetwory – w ciągu ponad 2 lat powstanie 210 mieszkań w dwóch budynkach i czterech segmentach. Ale to dopiero początek. Docelowo mieszkań ma być aż 600. To bardzo atrakcyjna lokalizacja: centrum miasta, niedaleko dworca kolejowego i Plant Jakubowskiego. Cały teren ma się nazywać Browary Tarnowskie w nawiązaniu do dawnego Browaru Książąt Sanguszków. Jak przekonywał dziś prezes firmy CD Locum Rafał Kosoń, to nie tylko budowa mieszkań, ale nowego miejsca rekreacji w centrum Tarnowa.
O inwestycji w rozmowie z prezesem firmy CD Locum Rafałem Kosoniem
Wizytówka Tarnowa, impuls do rozwoju?
Będzie to wygodne połączenie między dworcem a rynkiem Starego Miasta. Chcemy ten teren przywrócić do życia, aby on też integrował się z całą tkanką miejską, był takim impulsem do odrodzenia także sąsiedzkich inwestycji i lokalnych biznesów – mówił Rafał Kosoń.
Również prezydent Tarnowa ma nadzieję, że miejsce to na stałe zmieni obraz miasta. „Liczę, że niebawem otrzymamy również środki z rewitalizacji na Planty Jakubowskiego, a nowa wizytówka Tarnowa sprowadzi do naszego miasta nowych mieszkańców – mówił Jakub Kwaśny.
Prezydent dodał, że inwestor dołoży się także do remontu ulicy Bandrowskiego, która w przyszłości drogą dojazdową do nowego osiedla. Już w pierwszym etapie ma tam powstać dwukondygnacyjny parking podziemny z miejscami dla 600 samochodów!
Nowa inwestycja, nowy układ komunikacyjny
Prezydent Jakub Kwaśny podkreśla, że powstanie nowego osiedla nie powinno spowodować aż tak dużego wzrostu natężenia ruchu w ścisłym centrum Tarnowa – z racji sąsiedztwa dworca kolejowego, który zachęci nowych najemców do korzystania z połączeń kolejowych. To odpowiedź na obawy części mieszkańców oraz inżynierów, którzy apelowali do władz miasta o dokładne przemyślenie planowanych rozwiązań. Pojawiają się sugestie, by koło kościoła Misjonarzy i budynku Świtu powstało jednak standardowe skrzyżowanie sterowane światłami, a nie rondo. Miasto prawdopodobnie straciłoby wówczas 25-milionową dotację na ten cel. Zdaniem tarnowskich urzędników nie ma także możliwości budowy przejścia nad rondem w formie kładki. Takie rozwiązanie zastosowano choćby w Rzeszowie. Ale ta propozycja również oznaczałaby utratę dofinansowania, a także mogłaby nie uzyskać akceptacji konserwatora zabytków, który sprzeciwia się zasłanianiu osi widokowych.
W ramach nowego osiedla planowany jest trakt dla pieszych od Plant Jakubowskiego w stronę komina po dawnym browarze, który ma być uwidoczniony w tym projekcie. A jak podkreślił prezydent Kwaśny miasto planuje poszerzenie ulicy Dworcowej przy poczcie tak, żeby także stała się drogą dojazdową do nowej inwestycji. W tej chwili jest tam jedynie wąski przejazd.