Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Stado dzików terroryzuje mieszkańców Jadownik. Urzędnicy zapowiadają spotkanie w tej sprawie

Pojawienie się niedźwiedzia pod Tarnowem wzbudziło sensacje - ale to Jadowniki koło Brzeska nie mogą sobie poradzić z dzikimi zwierzętami - gminę terroryzuje stado dzików. W okolicach Brzeska jest ich więcej od czasu otwarcia autostrady, która przecięła drogę migracji tym zwierzętom. Ale zdaniem mieszkańców Jadownik w tym roku dzików w ich miejscowości jest bardzo dużo i obawiają się przez to nie tylko o swoje uprawy czy ogródki, ale także zdrowie i życie.

Stado dzików terroryzuje mieszkańców Jadownik. Urzędnicy zapowiadają spotkanie w tej sprawie
fot. mieszkańcy Jadownik

Posłuchaj materiału Bartka Maziarza

Mieszkańcy Jadownik  mówią zgodnie: tak źle jeszcze nie było. I po prostu boją się dzików, które spacerują tam po ulicach także w ciągu dnia.

Dzieci się tu bawią, jeżdżą rowerkami. Niezależnie od tego, która jest godzina - dziki tu są. Strach wypuścić dzieci z domów. Jeżeli dziki zagrażają mieszkańcom, to chyba pora coś z tym zrobić.

- mówią mieszkańcy miejscowości 

Koła łowieckie działają prężnie - przekonuje łowczy okręgowy polskiego związku łowieckiego w Tarnowie Krzysztof Kokoszka. Wylicza, że w ubiegłym sezonie łowieckim, który niedawno się zakończył w całym okręgu odstrzelono w sumie 3280 dzików - a w samych tylko Jadownikach i okolicy przez dwa tamtejsze koła łowieckie prawie 500 sztuk tych zwierząt w ciągu roku. 

Robimy w tym zakresie bardzo dużo, ale widać, że są tam dogodne warunki, które sprawiają, że dziki chcą tam przebywać. 

Mamy powoli do czynienia z taką sytuacją, że są to dziki miejskie. Związane są z tą miejscowością. Lochy rodzą dziki w tej miejscowości, które kodują sobie, że to ich miejsce i tam przebywają. Próba wyłapania i wywiezienia dzików najprawdopodobniej sprawi, że dziki wkrótce tam wrócą

- wyjaśnia Kokoszka.

Łowczy okręgowy podejrzewa, że w przeszłości dziki w Jadownikach mogły mieć łatwy dostęp do pożywienia. Teraz Krzysztof Kokosza radzi mieszkańcom dobrze zabezpieczać swoje posesje i współpracować z łowczymi. Łatwo powiedzieć - odpowiada Pan Marek z Jadownik 

Ogrodzenie dla takiego dzika to niewielki problem. Ostatnio zniszczyły u mnie ogrodzenie, była interwencja policji. Dziki podchodzą pod domy, jest się czego bać. Do łowczych trudno się dodzwonić, a kiedy już odbiorą mówią, że to nie ich problem.

Prezes polskiego związku łowieckiego w Tarnowie Krzysztof Kokoszka broni łowczych - podkreślając, że to nie jest zawodowa praca i nie zawsze są dostępni żeby pomóc mieszkańcom w konfrontacji z dzikami. I nie zawsze jest to też takie proste - podkreśla Kokoszka

Patrząc na etykę łowiecką - myśliwy może wykonać odstrzał redukcyjny, ale czy zdecyduje się odstrzelić dorosłą lochę? Co wtedy z tymi małymi dzikami?

- pyta Kokoszka.

Starostwo Powiatowe w Brzesku po wnioskach od Miasta Brzeska - wydaje zezwolenia tzw. odstrzały redukcyjne, gdzie normalnie ze względu na gęstość zabudowy myśliwi nie mogliby strzelać do zwierząt. Ale ze względu na bezpieczeństwo taka zgoda jest udzielana. W maju wydano już zgodę na odstrzał kilku dzików, a lada dzień powinna być kolejna zgoda tym razem na 17 sztuk - podkreśla wicestarosta brzeski Maciej Podobiński.

Te decyzje o odstrzale redukcyjnym to jest już działanie ad hoc. Nic nie zwalnia natomiast kół łowieckich do prowadzenia rzetelnej gospodarki łowieckiej. W związku z tym, że notujemy zwiększone problemy - spotkamy się z łowczymi. Mamy nadzieję, że pojawi się tam też burmistrz Brzeska, wójtowie i włodarze gmin byśmy mogli skoordynować te działania. 

- mówi wicestarosta brzeski. 

wicestarosta Brzeski uważa też, że w obecnej sytuacji będzie potrzebne odławianie dzików w Jadownikach i okolicach Brzeska - jak w dużych miastach - ale starostwo nie ma na to na razie pieniędzy, a miasto Brzesko odpowiada, że zgodnie z prawem nie może tego współfinansować. Choć tu zdania są podzielone. A mieszkańcy Jadownik są przestrzeni. Nie na żarty. I oczekują szybkich działań. 

fot. mieszkańcy Jadownik

Powiązane

  • Dzikie zwierzęta w mieście: dziki

    Anna Piekarczyk

  • Dziki dostały się na teren krakowskiej podstawówki. "Boimy się o nasze dzieci"

    Elżbieta Raczyńska

  • Wieliczka ma problem z dzikami: dzikie zwierzęta przejmują Park pod Baranem

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego