Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jej zeznania doprowadziły do skazania wicestarosty tarnowskiego. Dlaczego teraz zwolnili ją z pracy?

Wieloletnia dyrektorka Domu Pomocy Społecznej w podtarnowskim Nowodworzu, Marta Jamrozik, została odwołana. Decyzję podjął jednogłośnie zarząd powiatu tarnowskiego. O tym DPS-ie głośno było w związku z procesem dotyczącym nieprawidłowości przy przejęciu przez gminę Szerzyny nieruchomości należącej do jednego z pensjonariuszy. Jednym z głównych świadków w tej sprawie była właśnie Marta Jamrozik. Między innymi na podstawie jej zeznań nieprawomocnie skazany został wicestarosta tarnowski Roman Łucarz. Kilka tygodni po wyroku zarząd powiatu wręczył Jamrozik wypowiedzenie.

Jej zeznania doprowadziły do skazania wicestarosty tarnowskiego. Dlaczego teraz zwolnili ją z pracy?
Marta Jamrozik. Fot. J. Sajdak

Mówi Marta Jamrozik

– Dla mnie rozwiązanie umowy i uzasadnienie tej decyzji jest irracjonalne. Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że te sprawy mogą się łączyć – mówi Marta Jamrozik, która – jak twierdzi – o swoim odwołaniu dowiedziała się z mediów.

Stanowisko to jednoznacznie odrzuca zarząd powiatu tarnowskiego. – To wyłącznie efekt wykrycia wielu nieprawidłowości w ośrodku – wyjaśnia Mateusz Janiczek z zarządu powiatu.

– Gdybyśmy chcieli mówić o rewanżu, to zostałoby to zrobione na przykład miesiąc po tym, jak starosta Roman Łucarz został aresztowany. Tymczasem mamy do czynienia z wynikami planowej kontroli. Wykryto szereg nieprawidłowości, m.in. dotyczących postępowania z depozytami zmarłych pensjonariuszy. Ponadto w części pomieszczeń nie działał system przyzywowo-alarmowy. Oznaczało to, że w sytuacji zagrożenia mieszkaniec DPS-u nie mógł szybko powiadomić pracowników – dodaje Janiczek.

Marta Jamrozik odpowiada, że problemy z depozytami po zmarłych pensjonariuszach występują w całej Polsce, ponieważ procedury trwają bardzo długo. Często trudno znaleźć spadkobierców, a sądy nie zawsze sprawnie przekazują majątek na rzecz Skarbu Państwa. Podkreśla przy tym, że nikt z DPS-u nie przejmuje depozytów – wszystkie są dokładnie przeliczone i magazynowane. W kwestii niesprawnego systemu alarmowego wyjaśnia, że usterka została szybko naprawiona i obecnie urządzenia działają bez zarzutu.

Kolejnym zarzutem władz powiatu wobec odwołanej dyrektorki był sposób, w jaki odpowiedziała na zalecenia pokontrolne.

– Odpowiedź dyrektor Jamrozik nie dość, że była lakoniczna, to jeszcze lekceważąca organ prowadzący. Pani dyrektor odnosi się do przedstawionych tez jednozdaniowo, moim zdaniem częściowo je potwierdzając. Jeśli pisze np., że „diety będą wypłacane zgodnie z przepisami”, to oznacza, że do tej pory tak nie było – komentuje w rozmowie z reporterem Radia Kraków Mateusz Janiczek.

Była dyrektorka odpowiada krótko:

– Zawsze odpisuję zwięźle i rzeczowo, wskazując, że zalecenia pokontrolne zostały wykonane. „Wprowadziliśmy zmiany”, „dokonaliśmy zmian”. Nie uważam, by rozwlekanie się nad tym miało jakikolwiek sens.

Marta Jamrozik zapowiada odwołanie od decyzji władz powiatu do sądu pracy. – W wystąpieniu pokontrolnym czytamy: „Pomimo stwierdzonych uchybień i nieprawidłowości, pozytywnie oceniam działalność Domu Pomocy Społecznej w Nowodworzu w kontrolowanym zakresie”. Jak mogę nie odwołać się od zwolnienia na podstawie tego protokołu? To nierealne. Niech sąd rozstrzygnie, czy rzeczywiście uchybienia były tak poważne, jak wskazano w wypowiedzeniu – podkreśla.

Murem za odwołaną dyrektorką stanął personel DPS-u w Nowodworzu. W mediach społecznościowych pracownicy napisali, że „nie zgadzają się z decyzją, która jest niesprawiedliwa i nieuczciwa”, deklarując jednocześnie pełne wsparcie dla zwolnionej dyrektorki.

O tym DPS-ie głośno było w związku z procesem dotyczącym nieprawidłowości przy przejęciu przez gminę Szerzyny nieruchomości należącej do jednego z pensjonariuszy
DPS w Nowodworzu. Fot. Jakub Sajdak

Komentarze

Powiązane

  • Darowizna, kserokopia, przekroczenie uprawnień. Koniec procesu w sprawie przejęcia nieruchomości przez gminę Szerzyny

    Bartłomiej Maziarz

  • "Czynności przypominały składanie ofiary z człowieka". Wicestarosta tarnowski, wójt i dyrektorka skazani na bezwzględne więzienie

    Jakub Sajdak

  • „Jestem niewinny” – Roman Łucarz zapowiada apelację od wyroku

    Jakub Sajdak

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania