„Jestem osobą niewinną, działałem zgodnie z prawem” – wicestarosta tarnowski Roman Łucarz nie zgadza się z piątkowym wyrokiem Sądu Okręgowego w Tarnowie. Przypomnijmy, sąd skazał go na półtora roku więzienia, wysoką grzywnę oraz zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w jednostkach samorządowych przez sześć lat. Sprawa dotyczyła nieprawidłowości przy przejęciu nieruchomości przez gminę Szerzyny od pensjonariusza domu pomocy społecznej.
– Ten wyrok jest dla mnie niezwykle krzywdzący – podkreśla Roman Łucarz, zapowiadając apelację.
– Na podstawie faktów oraz mojego głębokiego przekonania mogę powiedzieć jedno: byłem i pozostaję osobą niewinną. Chodzę z podniesionym czołem, bo nic złego nie zrobiłem. Decyzje, które podejmowałem jako starosta, były zgodne z prawem i moim sumieniem. Wszystko odbywało się lege artis. Będę walczył o prawdę i sprawiedliwość tak długo, jak będzie trzeba. Wierzę, że apelacja przyniesie pozytywne dla mnie rozstrzygnięcie – dodaje.
W tej samej sprawie kary bezwzględnego więzienia usłyszeli również: wójt gminy Szerzyny Grzegorz Gotfryd, dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Anna Górska, notariusz Wojciech W. oraz pracownik urzędu gminy Szerzyny Stefan Sz. Oni także zapowiedzieli złożenie apelacji.
Wicestarosta tarnowski nadal zawieszony. Sąd apelacyjny odrzuca zażalenie