Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Samochody zatrzymane pijanym kierowcom zaczynają sprawiać kłopot tarnowskiej policji

Policja czeka na nowelizację ustawy i nowe wytyczne. Zgodnie z prawem od 14 marca zatrzymany przez policję kierowca, który ma powyżej 1,5 promila alkoholu, z automatu ma zatrzymany samochód. Tarnowska policja przygotowała na swoim parkingu 6 miejsc w tym część pod dachem, żeby nie ryzykować uszkodzenia takiego auta oraz utraty jego wartości. Tymczasem po dwóch miesiącach od wejścia nowych przepisów ma 7 zatrzymanych samochodów pijanych kierowców i zaczyna się robić problem.

Samochody zatrzymane pijanym kierowcom zaczynają sprawiać kłopot tarnowskiej policji
fot: Bartłomiej Maziarz

Posłuchaj co mówi Paweł Klimek z tarnowskiej policji

- Te samochody, które były zatrzymywane na początku, były trzymane pod wiatą. Ten kolejny - już siódmy - na teraz stroi pod chmurką. Miejsca na parkingu jest więcej, ale nie możemy sobie pozwolić na to, żeby te wszystkie zatrzymywane samochody były przetrzymywane na naszym parkingu. Być może będą inne decyzje, ale to jest po stornie prokuratury i sądu - przyznaje rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.

Samochód nie jest zatrzymywany jeżeli pijany kierowca nie jest jednym właścicielem. Tarnowska policja przesłała już trzy wnioski do sądu o przepadki samochodów zatrzymanych pijanym kierowcom. Jest jednak przygotowana nowelizacja przepisów, która ma znieść obowiązkową fizyczną konfiskatę aut. Nowelizacja przewiduje także możliwość nałożenia przez sąd na kierowcę kary nawiązki w wysokości wartości auta, ale także uchylenie obowiązku tymczasowego zajęcia auta przez policję.

W związku z zapowiadaną nowelizacją i umożliwieniem zamiany przepadku auta na zapłatę nawiązki w wysokości wartości samochodu pojawiają się jednak inne wątpliwości. Tarnowska policja wśród zatrzymanych samochodów ma warte nawet milion złotych BMW, ale również samochody za kilkadziesiąt tysięcy złotych.

fot: Bartłomiej Maziarz

Natomiast już teraz jeśli nietrzeźwy kierowca nie prowadził swojego auta, tylko swojego pracodawcy w ramach wykonywania zawodu kierowcy, to wtedy samochód nie jest zatrzymywany, a takiemu kierowcy grozi orzekana przez sąd nawiązka w wysokości od 5 do 100 tysięcy złotych.

Natomiast w projekcie zmian napisano, że "W przypadku, gdy pojazd nie stanowi wyłącznej własności sprawcy, oraz w sytuacjach, gdy zastosowanie konfiskaty będzie niemożliwe lub niecelowe z uwagi na jego zbycie, utratę, zniszczenie lub znaczne uszkodzenie, wówczas sąd będzie mógł - choć nie będzie musiał - orzec nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej (Fundusz Sprawiedliwości) w wysokości do 100 tys. zł".

Powiązane

  • Kolejni kierowcy w Małopolsce stracili samochody za jazdę na podwójnym gazie

    Radio Kraków

  • 38-latek jechał tarnowskim odcinkiem autostrady i... pił wódkę

  • Pięć dni majówki: 346 wypadków drogowych, 32 ofiary śmiertelne, 1,5 tys. pijanych kierowców

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"