Kolejni pijani kierowcy w Małopolsce stracili swe samochody. 62-ulatek zatrzymany przez nowotarską policję miał w organizmie 1,6 promila alkoholu. Co więcej, jak się okazało, nie miał również uprawnień do kierowania pojazdami. Grozi mu do dwóch lat więzienia i nawet do trzydziestu tysięcy grzywny. Czy straci samochód? O tym zdecyduje sąd. Na razie jego opel został odholowany na strzeżony parking.
Ponad dwa promile miał z kolei 36-letni kierowca BMW zatrzymany z Zakliczynie. Na widok policjantów przyspieszył, wyprzedził jeszcze jeden samochód i zatrzymał się na stacji paliw. Tam zamienił się miejscami z pasażerką. Gdy podjechali policjanci, za kierownicą auta siedziała już kobieta, która udawała zdziwioną całą sytuacją.
W rozmowie z policjantami mężczyzna przyznał jednak, że wymusił na dziewczynie, aby się przesiadła, by nie odpowiadać za kierowanie samochodem po alkoholu.