Jak informuje reporter Radia Kraków w czwartek około godziny 15:30 w okolicy ulicy Ziaji oraz Tuchowskiej w Tarnowie podczas remontu nasypu kolejowego na bocznym torze robotnicy znaleźli niewybuch. Była to bomba lotnicza prawdopodobnie z czasów drugiej wojny światowej. Na około 4 godziny wstrzymano ruch pociągów.
Posłuchaj: mówi podinspektor Krzysztof Ryba z tarnowskiej policji
Na dworcu w Tarnowie panował ogromny chaos. Zatrzymano tam m.in. pociąg Szczecin - Przemyśl, którym na długi weekend podróżowało około pół tysiąca ludzi. Pasażerowie tego pociągu czekali na komunikację zastępczą około 3 godzin.
Rzecznik spółki PKP Intercity przekonywała w rozmowie z Radiem Kraków, że przez rozpoczynający się długi weekend firma miała problem ze znalezieniem autobusów.
Dużo szybciej poradziły sobie z tym Przewozy Regionalne, które przewoziły swoich pasażerów do Woli Rzędzińskiej i stamtąd pociągami w dalszą trasę.
Posłuchaj pasażerów:
Ruch pociągów wznowiono w czwartek około godziny 20.00 po tym jak saperzy zabrali niewybuch. To była bomba lotnicza, prawdopodobnie z drugiej wojny światowej.
Jak wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków podinspektor Krzysztof Ryba miejsce znalezienia bomby na szczęście było oddzielone od pobliskich domów nasypami kolejowymi.
Ze względu na ewentulne zagrożenia, tuż po znalezieniu bomby, odwołano mszę świętą w pobliskim kościółku na Terlikówce.
Bartek Maziarz/KP