Przed tarnowskim sądem dzisiaj nietypowy widok - flagi transparenty i protest. Przed budynkiem sadu od 9 rano stał jeden z najbardziej znanych małopolskich rolników. Pan Włodzimierz Knurowski.
Protestował już przed sejmem, dziś to samo robi przed tarnowskim sądem okręgowym. Rolnik z Iwkowej koło Brzeska rozstawił tam bannery i transparenty. Twierdzi, że jest notorycznie krzywdzony przez wymiar sprawiedliwości. Jak mówił Radiu Kraków, po tym jak jego gospodarstwo ucierpiało podczas powodzi, odebrano mu wszystkie zwierzęta. W ostatniej sprawie, został skazany na karę 200 złotych grzywny za to, że jego konie zniszczyły uprawy sąsiada.
Posłuchaj: ]
Ostatecznie, kiedy po Pana Włodzimierza przyszli policjanci, żeby go zabrać do aresztu - grzywnę zapłacił za niego jeden z urzędników gminy Iwkowa. Dziś tarnowski sąd rozpatrywał apelację Pana Włodzimierza od tego wyroku. I zmienił go na naganę, chociaż sędzia Barbara Polańska - Seremet podkreślała, że sąd nie zmienił zdania co do winy Pana Włodzimierza w tej sprawie. Nie dał też wiary jego wyjaśnieniom.
[Posłuchaj
( Bartlomiej Maziarz / Agnieszka Wronska /dw)