Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej sprawdza, czym przez ostatni rok zajmowała się kierowniczka nieczynnego wysypiska śmieci. Od lipca ubiegłego roku odpady z Dąbrowy trafiają do sortowani w Tarnowie. Jednak miejska radna Józefa Taraska wypowiedzenie dostała dopiero kilka tygodni temu, gdy w kasie Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej zaczęło brakować pieniędzy.
O całej sprawie wiedział burmistrz Stanisław Początek - jak jednak przekonuje - kierowniczkę mógł odwołać tylko jej dyrektor za zgodą Rady Miasta.
- Zgadzam się, że miała mniejsze obciążenie. Dyrektor powinien jej zlecić inne zadania. Do jej obowiązków nie należało tylko kierowanie wysypiskiem śmieci - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków burmistrz Początek.
Józefa Taraska jest też miejska radną. Wypłatę z Zakładu Gospodarki Komunalnej będzie dostawała jeszcze przez dwa miesiąca, bo tyle potrwa jej wypowiedzenie. W ubiegłym roku zarobiła ponad 42 tysiące złotych.
O sprawie jako pierwszy napisał e-Kurier Dąbrowski (www.kurierdabrowski)
Posłuchaj wypowiedzi
(Bartek Maziarz/ew)